Fatalne wieści napłynęły z obozu Hapoelu Jerozolima. Jared Harper, niekwestionowany lider zespołu i dwukrotny MVP EuroCup, doznał poważnej kontuzji, która wyklucza go z rywalizacji na długi czas. To potężny cios dla izraelskiej drużyny, która traci swojego najważniejszego zawodnika w kluczowym momencie rozgrywek.
Klub wydał oficjalny komunikat, w którym poinformował, że Harper zerwał więzadło w kciuku podczas jednego z treningów. Przerwa w grze ma potrwać od trzech do pięciu miesięcy, co oznacza, że rozgrywający może wrócić na parkiet dopiero w lutym. Sytuacja jest o tyle bolesna, że w czerwcu podpisał nowy, trzyletni kontrakt, wiążąc swoją przyszłość z Jerozolimą. Jego brak będzie odczuwalny w każdym elemencie gry, biorąc pod uwagę, że w ostatnim sezonie regularnym notował średnio 19,5 punktu oraz 5,2 asysty na mecz, będąc drugim najskuteczniejszym strzelcem całych rozgrywek.
Harper zapisał się na kartach historii jako pierwszy zawodnik, który dwukrotnie sięgnął po statuetkę MVP EuroCup, zdobywając to wyróżnienie w dwóch kolejnych sezonach. Jego agresywny styl gry wymuszał na rywalach średnio 6,6 faulu w każdym spotkaniu, co pozwalało mu oddawać aż dziewięć rzutów wolnych na mecz. Hapoel musi teraz znaleźć sposób na zastąpienie gracza, który nie tylko kreował sytuacje kolegom, ale też sam dominował w rankingach efektywności, zajmując drugie miejsce w klasyfikacji Performance Index Rating z wynikiem 22,2.
Uraz kciuka jest na tyle skomplikowany, że sztab medyczny nie chce ryzykować wcześniejszego powrotu, aby nie pogłębić uszkodzenia więzadeł. Zespół z Izraela staje przed wyzwaniem przemodelowania rotacji bez swojego lidera, który w minionej kampanii był absolutnie bezkonkurencyjny na linii rzutów osobistych, trafiając średnio 7,8 raza w każdym meczu.
