Klay Thompson oficjalnie dołączył do Miami Heat, a podczas konferencji prasowej jasno określił swoje cele na nadchodzący sezon. Po trudniejszych latach w Golden State Warriors i Dallas Mavericks, doświadczony strzelec szuka powrotu na szczyt NBA.
Podczas prezentacji Thompson nie ukrywał, że głównym motywem jego przenosin na Florydę była chęć ponownej walki o najwyższe cele. „Możliwość gry w koszykówkę na wysokim poziomie przez cały sezon i szansa na głęboki rajd w fazie play-off były dla mnie niezwykle atrakcyjne. Smakowałem już zwycięstwa i nie ma niczego, co mogłoby się z tym równać” – przyznał zawodnik. 36-letni koszykarz podpisał z Heat dwuletni kontrakt o wartości 11,5 miliona dolarów, co ma pomóc drużynie w realnym włączeniu się do walki o mistrzostwo.
Współpraca z Giannisem i powrót do korzeni
Jednym z najważniejszych czynników przyciągających Thompsona do Miami była obecność Giannisa Antetokounmpo. Klay określił Greka mianem jednego z najlepszych graczy w historii i podkreślił, że jego obecność na parkiecie otworzy mu wiele czystych pozycji rzutowych. „Giannis to wyjątkowy talent. Jego gra pod koszem jest jedną z najlepszych w dziejach, a rzut z wyskoku znacznie się poprawił. Nie można już go zostawiać bez opieki, bo cię ukarze” – ocenił nowy nabytek Heat. Thompson liczy, że wspólna gra z MVP oraz Bamem i Andrew Wigginsem przywróci mu radość z rywalizacji.
Transfer do South Florida ma dla zawodnika także wymiar osobisty, ze względu na bliskość Bahamów, skąd pochodzi jego rodzina. Thompson podkreślił, że po raz pierwszy w życiu będzie mógł grać tak blisko krewnych z Nassau, co sprawia, że Miami traktuje jak drugi dom. W nowym otoczeniu spotka też starego znajomego, Andrew Wigginsa, który był pierwszą osobą kontaktującą się z nim po podpisaniu umowy. Klay wspomniał, że wspólne zdobycie mistrzostwa w przeszłości zbudowało między nimi silną więź, a defensywne umiejętności Wigginsa zdejmą z niego ciężar krycia najtrudniejszych rywali.
We wtorek Miami Heat oficjalnie powitało w swoich szeregach nie tylko Thompsona, ale i potwierdziło budowę składu opartego na głośnych nazwiskach. Thompson, który trafił do Miami po wykupieniu kontraktu przez Dallas Mavericks i przejściu przez procedurę waivers, wniesie do szatni doświadczenie zdobyte podczas czterech mistrzowskich kampanii.
