Masai Ujiri nie bierze jeńców w Dallas. Nowy prezydent Mavericks kontynuuje personalną rewolucję, a z klubem pożegnali się właśnie dwaj istotni dyrektorzy, którzy przetrwali poprzednie czystki. Marc Stein poinformował, że Andrew Baker oraz Makhtar Ndiaye odeszli z organizacji na początku sierpnia, choć klub nie wydał w tej sprawie oficjalnego komunikatu.
Andrew Baker, dotychczasowy wiceprezes do spraw strategii i analityki, był odpowiedzialny za zarządzanie limitem płac oraz konstruowanie kontraktów. Zanim trafił do Teksasu w 2021 roku, zbierał doświadczenie w Brooklyn Nets i San Antonio Spurs. Z kolei Makhtar Ndiaye, pierwszy Senegalczyk w historii NBA, dołączył do Mavericks w 2024 roku jako dyrektor do spraw personelu zawodniczego. Wcześniej przez dziewięć lat pracował jako skaut New York Knicks, a obecnie łączy obowiązki w USA z funkcją dyrektora generalnego reprezentacji Senegalu.
Obaj menedżerowie zostali zatrudnieni jeszcze za kadencji Nico Harrisona, który stracił posadę w listopadzie ubiegłego roku. Po jego odejściu Baker i Ndiaye pracowali przez cały lipiec, wspierając nowy zarząd w przebudowie składu. Obecnie jedynym członkiem dawnego pionu sportowego, który zachował swoje stanowisko w nowej strukturze, jest Michael Finley. To on jako jedyny ocalał z grupy, którą Mark Cuban wskazywał niegdyś jako odpowiedzialną za najważniejsze decyzje finansowe i kadrowe w zespole.
Obecna przebudowa Mavericks nabrała tempa w maju 2026 roku, gdy Masai Ujiri objął stery w klubie. Kilka dni później nowym dyrektorem generalnym został Mike Schmitz, a w czerwcu Dusty May zastąpił Jasona Kidda na stanowisku trenera. W kadrze znajdują się już tacy gracze jak Kyrie Irving czy Klay Thompson, wokół których Ujiri buduje nową tożsamość drużyny.
