Klay Thompson oficjalnie dołącza do Miami Heat. Doświadczony zawodnik przenosi się na South Beach, aby wzmocnić ekipę z Konferencji Wschodniej po burzliwym rozstaniu z Dallas Mavericks, które zakończyło się wykupieniem jego dotychczasowej umowy.
Jak informuje Tim MacMahon z ESPN, Thompson związał się z nowym klubem dwuletnim kontraktem o wartości blisko 13 milionów dolarów. Umowa zawiera istotny zapis — drugi rok kontraktu jest opcją zawodnika, co daje mu dużą elastyczność w planowaniu dalszej kariery. Ruch ten stał się możliwy dzięki porozumieniu z Dallas Mavericks w sprawie buyoutu. W Teksasie Thompson miał zarobić 17,5 miliona dolarów w ostatnim roku swojego trzyletniego kontraktu wartego 50 milionów, jednak obie strony uznały, że najlepszym wyjściem będzie zakończenie współpracy. Dallas zdecydowało się na ten krok, gdy nie udało się sfinalizować żadnej wymiany z udziałem zawodnika w trakcie obecnego okresu międzysezonowego.
W poprzednim sezonie Thompson notował średnio 11,7 punktu, 2,1 zbiórki oraz 1,4 asysty w ciągu niespełna 22 minut spędzanych na parkiecie. Choć jego skuteczność z dystansu na poziomie 38,3% wciąż budzi respekt, nie jest to już ten sam dominujący strzelec, który zachwycał w barwach Golden State Warriors. Mimo to Miami Heat widzą w nim istotne wzmocnienie rotacji. Thompson sam wyrażał chęć gry w zespole walczącym o najwyższe cele, a Heat, budując skład wokół duetu Giannis Antetokounmpo i Bam Adebayo, potrzebowali doświadczonego rzucającego przed startem rozgrywek 2026-27. Jego obecność ma zapewnić drużynie niezbędne wsparcie obwodowe i doświadczenie w fazie play-off.
Spekulacje na temat przyszłości zawodnika trwały od kilku dni, a w mediach pojawiły się doniesienia, że zainteresowane pozyskaniem gracza były również inne kluby. Ostatecznie rozwiązanie kontraktu z Mavericks pozwoliło Miami na zakontraktowanie wolnego agenta bez konieczności oddawania swoich perspektywicznych graczy.
