Miami Heat poluje na centra. Tajemniczy gość pojawił się w hali treningowej

Tomasz LewickiTomasz Lewicki
20 sierpnia 2026 02:30
Miami Heat poluje na centra. Tajemniczy gość pojawił się w hali treningowej
Źródło: basketnews.com

Kaseya Center stało się miejscem, które elektryzuje kibiców Miami Heat, gdy w obiekcie niespodziewanie pojawił się Nick Richards. Środkowy, mierzący 211 centymetrów wzrostu, trenował z zawodnikami Heat, mając na sobie oficjalny sprzęt treningowy klubu z Florydy.

Barry Jackson z „The Miami Herald” studzi jednak emocje, informując, że do środy w południe nie złożono żadnej oficjalnej oferty, a porozumienie nie zostało zawarte. Richards, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Phoenix Suns oraz Chicago Bulls, notował średnio 5,8 punktu oraz 5,1 zbiórki w niecałe 15 minut spędzonych na parkiecie. Jego obecność w Miami jest możliwa dzięki podpisaniu specjalnego oświadczenia, co pozwala wolnym agentom na korzystanie z infrastruktury klubu bez gwarancji zatrudnienia. Heat zamierzają wnikliwie analizować rynek centrów aż do 29 sierpnia, kiedy upływa termin zwalniania i rozliczania kontraktów.

Wielkie oczekiwanie na ruch w sprawie Klay'a Thompsona

Sytuacja kadrowa Miami jest nierozerwalnie związana z przyszłością Klay'a Thompsona. Obecnie Heat posiadają 12 zawodników na standardowych kontraktach, a 13. miejsce jest zarezerwowane właśnie dla Thompsona, o ile ten wynegocjuje wykupienie umowy z Dallas Mavericks. Teksańczycy na razie stawiają opór, preferując wymianę zamiast definitywnego rozstania, co wstrzymuje dalsze ruchy transferowe Miami w innych obszarach boiska.

W kręgu zainteresowań klubu pozostają również inne głośne nazwiska, takie jak DeMar DeRozan czy były gracz Heat, Gabe Vincent. Sprawa DeRozana jest jednak skomplikowana pod względem finansowym. W mediach pojawiły się doniesienia, że skrzydłowy oczekuje wynagrodzenia na poziomie wyjątku (exception-level money), podczas gdy Miami trzyma te środki wyłącznie dla Thompsona. Klub musi wykazać się ogromną precyzją w wydawaniu pieniędzy, ponieważ ze względu na ograniczenia twardego limitu płac (hard-cap), 15. miejsce w składzie prawdopodobnie pozostanie nieobsadzone na początku sezonu.

Organizacja nie zamierza spoczywać na laurach. Jeśli Thompson ostatecznie trafi na Florydę, Nick Richards lub inny środkowy może stać się uzupełnieniem składu na 14. pozycji. Na ten moment Richards pozostaje jedynie jedną z opcji, a zarząd czeka na rozwój wypadków na rynku, licząc na pojawienie się kolejnych wysokich graczy po fali ewentualnych zwolnień w innych zespołach NBA.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
500 PLN za wygraną Lecha z FC Thun
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
500 PLN za wygraną Lecha z FC Thun
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
500 PLN za wygraną Lecha z FC Thun
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
500 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified 500 PLN za wygraną Lecha z FC Thun
500 PLN Odbierz bonus
REKLAMA