Nadal nie wyklucza trenowania, ale dziś nie ma tego w planach

Karol MisztaKarol Miszta
Nadal nie wyklucza trenowania, ale dziś nie ma tego w planach
Źródło: tennis365.com

Rafael Nadal wrócił na kort w turnieju pokazowym i odniósł się do możliwości pracy jako trener. „Nigdy nie mów nigdy” — powiedział, ale zaznaczył, że obecne życie nie pozwala mu poświęcić się zawodowemu prowadzeniu tenisisty.

Wydarzenie Rafa Nadal Academy Slam odbyło się w sobotę w Manacor z okazji 10. rocznicy powstania akademii Nadala na Majorce. Wystąpili w nim Andy Murray, Marat Safin, Dominic Thiem, Carlos Moya, David Ferrer, Richard Gasquet i Fabio Fognini. Nadal zagrał w Team Rafa razem z Moyą, Ferrerem i Gasquetem, a Murray, Safin, Thiem oraz Fognini weszli w skład Team Murray. Rozegrano serię deblowych tie-breaków, w których Team Rafa zwyciężył łącznym wynikiem 4:3. Był to pierwszy występ pokazowy Nadala od zakończenia kariery po finałach Pucharu Davisa w 2024 roku.

40-letni Nadal pomaga zawodnikom trenującym w jego akademii. Po występie zapytano go, czy mógłby wrócić do tenisa w roli trenera. „Jestem tutaj, by wspierać chłopców i dziewczęta z akademii, kiedy tego potrzebują. Zawsze jestem otwarty, by pomóc każdemu, kto o to poprosi” — wyjaśnił. Dodał jednak, że ma dwoje małych dzieci i wiele innych codziennych zajęć. Nie sądzi, by obecne życie pozwalało mu pracować jako trener tak, jak wymaga tego ta rola: dobrze prowadzić zawodnika i poświęcić mu się zawodowo tak, jak ten na to zasługuje. „W tej chwili w ogóle o tym nie myślę. Nie wiem, co może się wydarzyć za pięć lat” — przyznał.

Jeszcze przed turniejem Nadal mówił o trudnościach z grą po problemach fizycznych z końcowego etapu kariery. 22-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych przyznał, że sięganie po rakietę zawsze będzie sprawiało mu przyjemność, ale to co innego niż rezygnacja z występów pokazowych — zamierza w nich grać, choć wraca do nich stopniowo. Karierę zakończył z licznymi dolegliwościami, a rakieta przypomina mu o doświadczanym bólu. Jednocześnie ocenił, że żyje lepiej, niż się spodziewał, co po wielu latach zupełnie innego życia jest dla niego bardzo ważne.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!