FIBA rozważa powrót Rosji i Białorusi. Decyzja ma zapaść w grudniu

Tomasz LewickiTomasz Lewicki
FIBA rozważa powrót Rosji i Białorusi. Decyzja ma zapaść w grudniu

Jorge Garbajosa poinformował, że powrót rosyjskich i białoruskich drużyn do międzynarodowych rozgrywek koszykarskich wciąż jest analizowany. Prezes FIBA Europe nie przesądza, czy ponowne dopuszczenie zespołów z Rosji otworzyłoby tamtejszym reprezentacjom drogę do turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.

FIBA dopuściła zawodników, ale nie reprezentacje

1 września Komitet Wykonawczy FIBA wykonał pierwszy istotny krok w stronę reintegracji. Zniósł ograniczenia wobec rosyjskich i białoruskich zawodników, trenerów, sędziów, komisarzy oraz innych działaczy, również w koszykówce 3x3. Od tego momentu mogą oni ze skutkiem natychmiastowym uczestniczyć we wszystkich turniejach FIBA. Garbajosa zaznaczył, że dopuszczanie pojedynczych osób funkcjonuje także w innych dyscyplinach, co nie rozstrzyga jednak sytuacji reprezentacji ani klubów. FIBA zapowiedziała, że przed decyzją o ewentualnym powrocie drużyn będzie współpracować z MKOl, Stowarzyszeniem Letnich Międzynarodowych Federacji Olimpijskich (ASOIF) oraz innymi federacjami olimpijskich sportów zespołowych.

Rosyjskie i białoruskie reprezentacje oraz kluby są wykluczone z rozgrywek FIBA od 2022 roku, kiedy organizacja usunęła ich drużyny po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Garbajosa przypomniał, że cztery i pół roku temu federacja zawiesiła ich udział, kierując się rekomendacją Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. „Po objęciu prezydentury MKOl przez panią [Kirsty] Coventry Komitet zdecydował o zniesieniu tego ograniczenia, tego zakazu. A my, jak powiedziałem, jak zwykle kierujemy się decyzjami MKOl i obserwujemy rozwój sytuacji” — powiedział. Dodał, że obecna dyskusja dotyczy już drużyn, a nie pojedynczych osób; jako przykład podał rosyjskiego bramkarza Paris Saint-Germain Matwieja Safonowa.

Samo dopuszczenie drużyn do gry nie oznacza, że będą mogły faktycznie wystąpić w turniejach. Garbajosa podkreślił, że FIBA chce uniknąć „wirtualnych decyzji”, podejmowanych wyłącznie przy biurku, bez sprawdzenia, czy da się je zrealizować. „Mówimy o wizach, mówimy o bezpieczeństwie i ochronie uczestników” — zaznaczył. Dla FIBA i FIBA Europe najważniejsze są bezpieczeństwo uczestników oraz reputacja i integralność rozgrywek; prezes nazwał te kwestie „czerwonymi liniami”. Ostrzegł też, że rzeczywistość może pokazać, iż realizacja takiej decyzji będzie niezwykle trudna, a nawet niemożliwa.

FIBA analizuje więc nie tylko formalną możliwość powrotu, ale też jego praktyczne skutki. FIBA Europe współpracuje w tej sprawie z UEFA, Międzynarodową Federacją Piłki Ręcznej (IHF), przedstawicielami siatkówki i rugby, by wypracować wspólne podejście. Garbajosa zwrócił uwagę na doświadczenia innych dyscyplin: drużyny nie otrzymywały wiz na turnieje mistrzostw Europy, nie mogły wystąpić albo napotykały inne przeszkody. W niektórych federacjach pojawiły się też jasne deklaracje, że ich zespoły nie zagrają, jeśli do rozgrywek zostaną dopuszczone Rosja i Białoruś. Dlatego, jak mówił, trzeba ocenić sytuację nie tylko przy stole, lecz także na boisku.

FIBA zapowiada, że konkretne decyzje w sprawie powrotu drużyn mają zapaść na posiedzeniu Central Board w grudniu 2026 roku. Pytany, czy reintegracja Rosji mogłaby otworzyć rosyjskim reprezentacjom drogę do turniejów kwalifikacyjnych przed igrzyskami w Los Angeles, Garbajosa odpowiedział: „Nie poszedłbym tak daleko”. Dodał, że do grudniowego posiedzenia Central Board FIBA Europe pozostało jeszcze dużo pracy, a olimpijska ścieżka kwalifikacji obejmuje wieloetapowe turnieje kontynentalne i przedkwalifikacyjne.

Źródło: Basketnews.com

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!