Nikola Jokić poprowadził reprezentację Serbii do zwycięstwa nad Francją, ale po meczu w Belgradzie oczy wszystkich były zwrócone na niego z innego powodu. Lider Denver Nuggets po raz pierwszy publicznie odniósł się do odejścia Peytona Watsona.
Serbski środkowy w rozmowie z BasketNews.rs nie krył, że strata młodego zawodnika jest dla zespołu bolesna. Watson przeniósł się do Cleveland Cavaliers w ramach transakcji sign-and-trade, co zakończyło jego udany etap w Kolorado. Jokić podkreślił, że choć sportowo to osłabienie, cieszy się z nowej drogi swojego kolegi z parkietu. Nuggets w zamian za 23-latka otrzymali niechroniony wybór w pierwszej rundzie draftu 2031 oraz przyszły wybór w drugiej rundzie.
Miliony dolarów zdecydowały o przyszłości Watsona
„Cieszę się z powodu Peytona. To dobry człowiek, ma w sobie świetną energię i jest bardzo wartościowy dla szatni. Na pewno będziemy za nim tęsknić, ale nie mogę być z jego powodu nieszczęśliwy” – przyznał Jokić. Serb dodał również, że ta zmiana uderzy w zespół, jednak obecnie skupia się na występach w kadrze, a o problemach w NBA zacznie myśleć dopiero wraz ze startem sezonu w USA. Watson w Cleveland podpisał czteroletni kontrakt opiewający na 88 milionów dolarów.
Finansowe realia NBA zmusiły Denver do trudnych wyborów. Mimo że Watson notował rekordowe w karierze średnie na poziomie 14,6 punktu oraz 4,9 zbiórki, klub musiał liczyć się z podatkiem od luksusu. Przy obecnej strukturze płac Nuggets, zatrzymanie zawodnika za 22 miliony dolarów rocznie generowałoby koszty kilkukrotnie wyższe niż jego faktyczna pensja. To właśnie te ekonomiczne bariery sprawiły, że obiecujący skrzydłowy opuścił zespół po swoim najlepszym sezonie w karierze.
