Decyzja o przenosinach do Filadelfii wstrząsnęła ligowymi kuluarami. LeBron James, mimo 23 lat spędzonych na parkietach NBA, wciąż szuka wyzwań, które zdefiniują jego dziedzictwo na nowo.
Bob Myers, były generalny menedżer Golden State Warriors, a obecnie prezydent sportowy w Harris Blitzer Sports & Entertainment, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego ruchu w podcaście „Cousins”. Myers, który teraz nadzoruje operacje w Philadelphia 76ers, stanął w obronie motywacji zawodnika. Jego zdaniem wybór „Szóstek” nie miał nic wspólnego z sentymentami czy chęcią gry z przyjaciółmi. To była chłodna kalkulacja nastawiona na jeden, konkretny cel, który od lat napędza karierę jednego z najlepszych koszykarzy w historii.
Presja na wynik w Filadelfii
„Jeśli kiedykolwiek kwestionowaliście motywacje LeBrona, to myślę, że wybrał on najtrudniejszą ścieżkę. Zrobił to tylko z jednego powodu: aby wygrywać. Nie dlatego, że grał tam wcześniej, dorastał tam czy chciał grać z kolegami. Chciał wygrać, więc poszedł tam, gdzie ma na to największą szansę” — ocenił Myers w rozmowie z Vince'em Carterem i Tracy'm McGradym. Ekspert podkreślił, że James świadomie wszedł w środowisko, w którym oczekiwania będą drastycznie inne niż w poprzednich miejscach, co samo w sobie stanowi o skali trudności tego wyzwania.
Z informacji docierających z USA wynika, że 39-letni skrzydłowy podpisał z Philadelphia 76ers dwuletni kontrakt, co oficjalnie zamknęło spekulacje o jego powrocie do Cleveland Cavaliers. James w październiku rozpocznie swój 24. sezon w lidze, stając przed szansą na zdobycie kolejnego pierścienia w barwach trzeciego klubu w swojej karierze.
Podczas gdy Vince Carter sugerował w dyskusji, że pozostanie w Los Angeles mogłoby być dla zawodnika trudniejsze pod względem sportowym, Myers pozostał przy swoim zdaniu. Według niego to właśnie Filadelfia generuje nową, specyficzną presję, którą James zaakceptował w momencie złożenia podpisu pod umową. „Oczekiwania będą teraz inne i on to powitał, podejmując taką decyzję. To właśnie mam na myśli, mówiąc, że wybrał trudną drogę” — podsumował Myers, wskazując na mentalną gotowość lidera do walki o najwyższe cele w nowym otoczeniu.
