Tymoteusz Puchacz nie ukrywa, że w przyszłości chętnie ponownie założyłby koszulkę Lecha Poznań. 27-latek w rozmowie na Kanale Sportowym otwarcie opowiedział o swoim podejściu do ewentualnego powrotu do klubu, w którym rozpoczynał seniorską karierę.
Tymoteusz Puchacz od lipca jest zawodnikiem Sabah FK. Reprezentant Polski przeniósł się do Azerbejdżanu z Holsteinu Kiel, a jego nowy klub zapłacił za niego 500 tysięcy euro.
Początek tej przygody układa się dla 27-latka bardzo dobrze. Szczególnie istotne były jego występy w eliminacjach Ligi Mistrzów. Puchacz zagrał w nich osiem razy i zanotował pięć asyst. Sabah wywalczyło natomiast miejsce w fazie ligowej najważniejszych europejskich rozgrywek.
Mimo że obecnie lewy obrońca związany jest z azerskim klubem umową do czerwca 2029 roku, podczas rozmowy na Kanale Sportowym pojawił się również wątek jego dalszej przyszłości. Puchacz został zapytany o możliwość ponownej gry w Lechu Poznań i nie ukrywał swoich osobistych preferencji.
– Jeśli chodzi o moje serce i o to, jak chciałbym, żeby to wyglądało w idealnym świecie, to oczywiście chciałbym kiedyś wrócić do Lecha Poznań. Widzimy jednak, że piłka pisze różne scenariusze. Niewykluczone, że kiedy będę wracał, moja pozycja będzie tak obsadzona, że Lech powie: „Przepraszamy” albo uzna, że jestem za słaby. Nigdy nie wiadomo. Nie chcę zamykać się przed innymi klubami, bo nie wiem, co będzie w przyszłości – powiedział Puchacz w Kanale Sportowym.
Puchacz przeszedł w Lechu drogę do seniorskiej piłki, a w pierwszej drużynie zanotował 82 występy, zdobywając siedem bramek i dokładając 12 asyst.

