Crystal Palace wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Yvesa Bissoumy, 29-letniego pomocnika reprezentacji Mali. Jak donoszą media, zawodnik opuszcza Tottenham jako wolny agent, co czyni go niezwykle łakomym kąskiem na rynku transferowym.
Sytuacja Bissoumy w północnym Londynie stała się nie do zniesienia po tym, jak pomocnik podpadł władzom klubu swoim zachowaniem w zeszłym roku. Mimo zmian na ławce trenerskiej, Malijczyk nie zdołał odbudować swojej pozycji i w sezonie 2025/26 spędził na boisku zaledwie 605 minut w 11 występach. Tottenham, który w 2022 roku zapłacił za niego 25 milionów funtów, zdecydował się nie przedłużać wygasającej umowy, pozwalając mu odejść bez kwoty odstępnego.
Bitwa o doświadczenie w środku pola
Dla Crystal Palace sprowadzenie Bissoumy to szansa na wzmocnienie składu bez konieczności płacenia wysokiej sumy transferowej. Klub z Selhurst Park pilnie szuka defensywnego pomocnika, ponieważ przyszłość Daichiego Kamady stoi pod znakiem zapytania, a Adam Wharton znajduje się na celowniku gigantów z Liverpoolem na czele. Bissouma, mający na koncie ponad 200 meczów w Premier League, jest określany jako atrakcyjna propozycja dla klubów szukających wzmocnień przy ograniczonych wydatkach.
Walka o podpis 29-latka nie będzie jednak łatwa, ponieważ do gry o zawodnika włączyło się również Brentford. W mediach pojawiają się także informacje o zainteresowaniu ze strony Brighton oraz Coventry City. Choć pobyt Bissoumy w Tottenhamie był pełen wzlotów i upadków, jego ogromne doświadczenie na angielskich boiskach sprawia, że pozostanie w Premier League jest obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla tego piłkarza.
