Przyszłość Filipa Kosticia w Turynie wydaje się być przesądzona. Jak informuje Tuttomercato, serbski pomocnik jest coraz bliżej przenosin do Fiorentiny, która obecnie zajmuje uprzywilejowaną pozycję w negocjacjach. Kluczowym czynnikiem w rozmowach mają być bardzo dobre relacje władz klubu z Toskanii z agentem piłkarza, Alessandro Luccim. Choć zawodnik wzbudza zainteresowanie klubów z Turcji czy Grecji, priorytetem dla Kosticia pozostaje kontynuowanie kariery na Półwyspie Apenińskim.
Filip Kostić
Juventus→Fiorentina
Sytuacja kontraktowa 33-latka sprawia, że jest on niezwykle atrakcyjnym celem rynkowym. Według serbskiego portalu HotSport, wygasająca 30 czerwca umowa z Juventusem czyni go „rynkową okazją”, co idealnie wpisuje się w politykę transferową Fiorentiny. Klub z Florencji od dłuższego czasu poszukuje wzmocnień na lewej stronie boiska, a profil doświadczonego Serba, mimo zmiany na stanowisku trenera, wciąż pozostaje na szczycie listy życzeń. Warto przypomnieć, że Kostić był blisko przenosin do Toskanii już w poprzednich okienkach, jednak wtedy transakcja nie doszła do skutku ze względu na wybór Robina Gosensa.
Mimo że Kostić w barwach „Starej Damy” miewał okresy regularnej gry, notując w obecnym sezonie Serie A trzy trafienia i jedną asystę, nie znalazł on uznania w długofalowych planach przebudowy składu. Media donoszą, że Juventus jest gotowy na rozstanie, a negocjacje mogą opierać się na formule wypożyczenia z obowiązkiem wykupu za kwotę oscylującą wokół 4 milionów euro. Rozwiązanie to pozwoliłoby turyńczykom odciążyć budżet płacowy, w którym Serb zajmuje znaczącą pozycję z rocznymi zarobkami na poziomie 3,5 miliona euro.
Obecnie rozmowy między klubami trwają i są prowadzone niezależnie od innych ruchów transferowych. Choć wcześniej spekulowano o włączeniu Kosticia w transakcję dotyczącą Nico Gonzaleza, Fiorentina zdecydowała się na odrębne negocjacje. Wszystko wskazuje na to, że doświadczony wahadłowy, który w swojej karierze słynął z precyzyjnych dośrodkowań i dużej liczby kluczowych podań, wkrótce zasili szeregi ekipy z Florencji, kończąc tym samym swoją przygodę w stolicy Piemontu.