Dallas Mavericks aktywnie sondują rynek transferowy w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania dla swojej kadry. Jak donosi ceniony insider Marc Stein, klub zbiera oferty za Daniela Gafforda, który stał się jednym z głównych kandydatów do odejścia z Teksasu. Choć środkowy był istotnym elementem układanki w drodze do finałów NBA, jego przyszłość w zespole stoi pod dużym znakiem zapytania.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Gafford w sezonie 2025-26 notował solidne statystyki na poziomie 9,5 punktu oraz 6,9 zbiórki na mecz, trafiając przy tym imponujące 65,5 procent rzutów z gry. Marc Stein w podcaście DLLS Mavs potwierdził, że proces ofertowania trwa. „Daniel Gafford, wciąż przyjmując za niego oferty” — przyznał dziennikarz, sugerując, że Dallas chce dokonać głębszego przetasowania w składzie przed zamknięciem okna transferowego.
Wielkie pieniądze i trudne decyzje w Dallas
Klub z Dallas stoi przed finansowym wyzwaniem, ponieważ w nadchodzących rozgrywkach 2026-27 wchodzi w życie nowy kontrakt Gafforda. Trzyletnia umowa opiewa na ponad 54 miliony dolarów, co oznacza, że zawodnik zarobi w najbliższym roku około 17,2 miliona dolarów. W kuluarach mówi się, że Mavericks wolą wytransferować weteranów, takich jak Klay Thompson czy P.J. Washington, zamiast decydować się na wykupienie ich kontraktów, co wymusza szukanie chętnych na wymiany.
Zainteresowanie Gaffordem na rynku jest duże, ponieważ Toronto Raptors oraz Charlotte Hornets poszukują wzmocnień pod koszem. Środkowy, który trafił do Dallas z Washington Wizards, udowodnił swoją wartość jako defensor i zbieracz. Teraz to od zarządu Mavericks zależy, która z napływających ofert okaże się najbardziej korzystna. Stein podkreśla, że dopóki ruchy kadrowe nie zostaną sfinalizowane, trudno ogłaszać koniec przebudowy zespołu wokół Luki Doncicia.
