Trzy minuty wystarczyły, aby radosna atmosfera w Kownie zamieniła się w niepokój o zdrowie najważniejszego zawodnika. Jonas Valanciunas opuścił boisko z grymasem bólu po niefortunnym zderzeniu z kolegą z drużyny, Mariusem Grigonisem. Do incydentu doszło pod koniec pierwszej kwarty podczas rozgrywania jednej z zaplanowanych akcji, a środkowy natychmiast chwycił się za dolną część prawej nogi.
Doświadczony koszykarz spędził resztę pierwszej połowy na ławce rezerwowych z okładem z lodu na nodze, jednak po przerwie nie wrócił już do hali i pozostał w szatni. Valanciunas zakończył występ bez dorobku punktowego, co stanowi drastyczny kontrast względem jego poprzednich popisów. W dwóch wcześniejszych meczach kontrolnych przeciwko ekipom Riga Zelli oraz Juventus Utena dominował pod koszami, notując średnio 17 punktów i 9 zbiórek na spotkanie.
Mimo straty lidera Zalgiris rozbił azerski zespół Baku Sabah 112:78, popisując się przy tym serią 19 celnych rzutów za trzy punkty. Kapitan Edgaras Ulanovas poprowadził zespół do wygranej, zdobywając 18 punktów i dokładając do tego 7 asyst. Solidnie zaprezentowali się także Marek Blazevic, autor 17 oczek, oraz Sterling Brown, który do 14 punktów dołożył 8 zbiórek. Drużynę czekają teraz kolejne sprawdziany w Londynie, gdzie zmierzą się z Paris Basketball oraz kimś z pary London Lions – Śląsk Wrocław.
Środkowy zdecydował się opuścić NBA po 14 sezonach spędzonych w najlepszej lidze świata, gdzie reprezentował barwy sześciu różnych klubów i wypracował solidne średnie na poziomie 12,8 punktu oraz 9 zbiórek.
