Sytuacja w Olympique de Marseille staje się coraz bardziej napięta po niedzielnej porażce z Paris FC. Trener Bruno Genesio nie ukrywa rozczarowania postawą swoich podopiecznych, którzy po obiecującym początku sezonu wpadli w wyraźny dołek formy.
Mimo że zespół zaczął rozgrywki od efektownego zwycięstwa 4:0 nad RC Strasbourg Alsace, kolejne tygodnie przyniosły bolesne rozczarowania. Po przegranej z AS Monaco, tym razem Marsylia musiała uznać wyższość Paris FC, ulegając na własnym terenie 2:3. Genesio podczas konferencji prasowej, w której uczestniczył serwis Get French Football News, przyznał, że nastroje wokół klubu są w pełni uzasadnione. „Kibice są zaniepokojeni? Rozumiem to; istnieją powody do niepokoju nawet dla nas. W przeciwieństwie do zeszłotygodniowej porażki, tym razem zagraliśmy spójny mecz, ale popełniliśmy dziś zdecydowanie zbyt wiele rażących błędów, przede wszystkim jako kolektyw” – ocenił surowo szkoleniowiec.
Szkoleniowiec podkreślił, że nikt wewnątrz organizacji nie łudził się, iż droga na szczyt będzie pozbawiona przeszkód. Według zagranicznych doniesień Genesio już wcześniej sygnalizował, że drużynę czekają trudne momenty, jednak skala pomyłek w ostatnim spotkaniu wyraźnie go dotknęła. „Nikt w klubie nie jest głupi; ostrzegałem już, że czekają nas trudne chwile” – dodał menedżer, cytowany przez francuskie media. Zespół musi teraz błyskawicznie wyciągnąć wnioski, ponieważ kredyt zaufania u fanów po serii porażek drastycznie maleje.
Jeszcze pod koniec sierpnia nastroje w Marsylii były zgoła odmienne, choć Bruno Genesio już wtedy tonował nastroje. Przed zamknięciem okna transferowego trener publicznie przyznawał, że choć zespół przydałoby się wzmocnić, nie spodziewa się kolejnych nowych twarzy w kadrze. Po porażce 0:2 z Monaco szkoleniowiec starał się zachować spokój, jednak niedzielny występ przeciwko Paris FC sprawił, że jego retoryka stała się znacznie ostrzejsza. Obecnie Olympique de Marseille musi radzić sobie z presją, która narasta po każdym kolejnym potknięciu w Ligue 1.
