RC Lens wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ibrahima Karamoko, 24-letniego środkowego obrońcy Standardu Liège. Jak donoszą media, francuski klub poważnie rozważa sprowadzenie zawodnika, który w ostatnim czasie stał się jedną z rewelacji ligi belgijskiej.
Karamoko to postać o ciekawej przeszłości, ponieważ swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Lille OSC, czyli u lokalnego rywala Lens. Po pobycie we Włoszech, gdzie reprezentował barwy Chievo oraz Torino, wrócił do Francji do zespołu FC Versailles. Dopiero transfer do Standardu Liège zeszłego lata pozwolił mu w pełni rozwinąć skrzydła. W minionym sezonie defensor wystąpił w 33 meczach we wszystkich rozgrywkach, co natychmiast przyciągnęło uwagę skautów z Ligue 1 szukających wzmocnień w linii obrony.
Wielki zysk Standardu Liège na horyzoncie
Lens szuka następcy dla Malanga Sarra, który prawdopodobnie opuści klub w najbliższym oknie transferowym. Karamoko imponuje nie tylko grą w defensywie, ale także wszechstronnością, która pozwala mu występować w roli defensywnego pomocnika. Belgijski klub doskonale zdaje sobie sprawę z wartości swojego gracza i zamierza twardo negocjować warunki odejścia. Choć rok temu sprowadzili go za zaledwie 150 tysięcy euro, teraz oczekiwania finansowe są znacznie wyższe i oscylują wokół konkretnej sumy odstępnego.
Standard Liège wycenił swojego lidera defensywy na 6 milionów euro. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, Belgowie zainkasują potężny zysk, biorąc pod uwagę minimalny koszt, jaki ponieśli przy jego zatrudnieniu. Ibrahim Karamoko ma szansę na powrót do ojczyzny w glorii chwały, a Lens zyskać zawodnika gotowego do gry na najwyższym poziomie. Francuskie kluby bacznie obserwują rozwój sytuacji, wiedząc, że 24-latek ma za sobą najlepszy czas w dotychczasowej karierze na boiskach w Belgii.
