Organizatorzy Formuły 2 podjęli zaskakującą decyzję o wprowadzeniu formatu „supersized” podczas nadchodzącej rundy w Baku. Zaledwie dziesięć dni przed rozpoczęciem zmagań w Azerbejdżanie ogłoszono, że kierowcy wezmą udział w dodatkowej sesji kwalifikacyjnej oraz drugim wyścigu głównym. Tak nagła zmiana harmonogramu budzi spore poruszenie w padoku, zwłaszcza w kontekście niepewnej końcówki sezonu Formuły 1.
Oficjalnie Bruno Michel, dyrektor generalny F2, tłumaczy ten ruch chęcią zwiększenia poziomu rozrywki dla kibiców, wykorzystując fakt, że seria jest jedynym wydarzeniem towarzyszącym Grand Prix Azerbejdżanu. „To jedyny weekend, w którym harmonogram pozwala na dodatkowe sesje. Baku City Circuit zawsze zapewnia nam niesamowite ściganie, więc cieszymy się, że 12. runda sezonu będzie wyjątkowa” – przyznał Michel. Mimo tych zapewnień, zagraniczne doniesienia sugerują, że rozbudowa programu w Baku może być próbą zrekompensowania punktów, które zawodnicy straciliby w przypadku odwołania wyścigów na Bliskim Wschodzie.
Sytuacja geopolityczna sprawia, że zaplanowane na koniec roku rundy w Katarze oraz Abu Zabi stoją pod znakiem zapytania. Choć władze F2 deklarują obecnie, że oba te wydarzenia odbędą się w standardowym formacie, ostateczne decyzje należą do FIA i Formuły 1. Wśród rozważanych scenariuszy pojawia się całkowita rezygnacja z wyjazdów do tych krajów i przeniesienie finału sezonu na włoski tor Imola pod koniec listopada. Wcześniej potwierdzono już, że Grand Prix Bahrajnu zostanie zastąpione przez wyścig na torze Sepang w Malezji.
Obecnie seria zmierza do Baku, gdzie nietypowy, podwójny format wyścigów głównych ma stać się faktem. Ostateczny kształt kalendarza na pozostałą część roku ma zostać zatwierdzony przez władze sportu jeszcze przed końcem bieżącego miesiąca, co rozwieje wątpliwości dotyczące lokalizacji finałowych zmagań.
