Arsenal Londyn rozpoczął zdecydowaną walkę o zatrzymanie swojej największej gwiazdy przed zakusami z Hiszpanii. Władze klubu z Emirates Stadium przygotowały plan nowej umowy dla Declana Rice'a, który stał się głównym celem transferowym Realu Madryt. Według doniesień serwisu TEAMtalk, angielski pomocnik jest absolutnym priorytetem dla dyrekcji sportowej, mimo że jego obecny kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Real Madryt szuka zawodnika, który zagwarantuje bezpieczeństwo przed linią obrony i przejmie kontrolę nad tempem meczów, a 27-letni Rice idealnie wpisuje się w tę wizję. Arsenal nie zamierza jednak czekać na oficjalną ofertę i już teraz delegował dyrektora sportowego, Andreę Bertę, do sfinalizowania rozmów przedłużających współpracę. Klub chce uniknąć sytuacji, w której ich liderzy wejdą w ostatnie dwa lata kontraktów, co mogłoby osłabić pozycję negocjacyjną Kanonierów. Oprócz Rice'a, na liście do poprawy warunków finansowych znaleźli się także Martin Odegaard oraz Jurrien Timber, co pokazuje determinację Mikela Artety w budowaniu trwałego projektu.
Sytuacja jest o tyle istotna, że Rice ma za sobą fenomenalny czas w Londynie, gdzie od momentu transferu z West Hamu w 2023 roku rozegrał spotkania. Jego dorobek to 21 bramek oraz 32 asysty, ale to wpływ na grę defensywną sprawił, że Arsenal po 22 latach przerwy odzyskał tytuł mistrza Anglii. Władze klubu są przekonane, że zawodnik czuje się dobrze w północnym Londynie i chce kontynuować walkę o kolejne trofea, w tym o historyczny triumf w Lidze Mistrzów.
Dla Realu Madryt podpisanie przez Anglika nowej umowy będzie oznaczało potężny cios w planach wzmocnienia drugiej linii. Choć długoterminowy kontrakt nie musi definitywnie przekreślać szans na transfer w przyszłości, to z pewnością sprawi, że każda kolejna próba wyciągnięcia pomocnika z Londynu stanie się niezwykle trudna i kosztowna. Arsenal stawia sprawę jasno i chce nagrodzić swoich najważniejszych graczy, zanim zainteresowanie z zewnątrz przerodzi się w realne zagrożenie dla stabilności składu.
