Pięć goli i cztery asysty w 50 występach dla Atletico Madryt to liczby, które nie oddają w pełni skali talentu, jakim dysponuje Alex Baena. Hiszpański pomocnik, mający na koncie 49 meczów w narodowych barwach, odegrał istotną rolę w zdobyciu przez La Roja mistrzostwa świata w 2026 roku. Jego rozwój w stolicy Hiszpanii sprawił, że stał się jednym z najbardziej pożądanych kreatorów gry na europejskim rynku.
Manchester City nie zdecyduje się na ofensywę transferową po 25-letniego reprezentanta Hiszpanii w nadchodzącym zimowym oknie. Według zagranicznych doniesień przekazanych przez Pete’a O’Rourke’a na łamach Football Insider, zespół prowadzony przez Enzo Marescę posiada obecnie wystarczająco szeroką kadrę w formacjach ofensywnych. Po zakontraktowaniu Allana Eliasa oraz Ilimana Ndiaye, priorytetem klubu pozostaje znalezienie kreatywnego napastnika do pary z Erlingiem Haalandem, a nie kolejnego skrzydłowego.
Rezygnacja mistrzów Anglii otwiera drogę dla innych graczy z Premier League, w tym Aston Villi oraz Newcastle United. Unai Emery od dawna obserwuje Baenę, widząc w nim idealne lekarstwo na brak kreatywności w ostatniej tercji boiska po odejściu Morgana Rogersa do Chelsea. Z kolei Matthias Jaissle w Newcastle szuka długofalowego następcy dla Jacoba Murphy'ego, a wszechstronny Hiszpan idealnie wpisuje się w profil zawodnika mogącego zagwarantować jakość na skrzydle przez wiele lat.
Atletico Madryt nie zamierza jednak ułatwiać zadania potencjalnym kupcom i prezentuje nieugiętą postawę w negocjacjach. Klub, który walczy o tytuł mistrzowski w La Liga w sezonie 2026/27, uznaje Baenę za kluczowy element swojej drugiej linii i nie wykazuje chęci do rozstania z zawodnikiem w połowie rozgrywek. Mimo ogromnych pieniędzy z Anglii, sprowadzenie playmakera z Madrytu będzie wymagało przełamania twardego oporu władz hiszpańskiego zespołu.
