Sytuacja Thibauta Courtois w Realu Madryt nabiera tempa. Jak informuje portal Voetbalnieuws.be, rozmowy w sprawie przedłużenia wygasającej umowy Belga są w toku, a klub przygotowuje już warunki nowego porozumienia. Choć obecny kontrakt bramkarza obowiązuje do czerwca 2027 roku, obie strony dążą do zapewnienia stabilizacji w bramce Królewskich. Sam zawodnik nie kryje zadowolenia z obecnej sytuacji i otwarcie deklaruje chęć zakończenia profesjonalnej kariery właśnie w stolicy Hiszpanii.
Thibaut Courtois
Klub: Real Madrid
„Jest mnóstwo entuzjazmu” – przyznał Courtois w rozmowie z klubową telewizją po jednym z przedsezonowych spotkań, co potwierdza jego silną więź z zespołem prowadzonym przez Jose Mourinho. Mimo że Real Madryt słynie z restrykcyjnej polityki oferowania jedynie rocznych przedłużeń dla graczy powyżej 32. roku życia, w przypadku Belga klub może zrobić wyjątek. Z informacji docierających z Hiszpanii wynika, że w grę wchodzi prolongata aż do 2028 roku, co byłoby jasnym sygnałem pełnego zaufania do formy golkipera po jego wcześniejszych problemach zdrowotnych.
Równolegle do negocjacji z Courtois, biura na Santiago Bernabéu pracują nad planem sukcesji. Według doniesień serwisu Fichajes, na liście życzeń Realu Madryt znaleźli się David Raya z Arsenalu, Diogo Costa oraz Giorgi Mamardashvili. Sprowadzenie nowego bramkarza latem przyszłego roku ma być zabezpieczeniem na przyszłość, gdyż Belg, mimo doskonałej dyspozycji, zbliża się do 34. urodzin. Zainteresowanie Courtois od dwóch lat przejawiają także kluby z Arabii Saudyjskiej, w tym Al-Ahli, a w gronie obserwatorów wymienia się również tureckie Galatasaray.
Obecnie Thibaut Courtois pozostaje niekwestionowanym numerem jeden w hierarchii Jose Mourinho, notując w bieżących rozgrywkach cztery występy i zachowując jedno czyste konto. Real Madryt, który w ostatnich dwóch sezonach nie sięgnął po żadne trofeum, stawia na doświadczenie Belga jako fundament powrotu na szczyt. Oficjalne potwierdzenie nowej umowy ma nastąpić po zakończeniu trwających negocjacji, co ostatecznie ucięłoby spekulacje o jego natychmiastowym odejściu do jednej z egzotycznych lig.