Xabi Alonso wyznaczył jasny cel transferowy dla Chelsea na nadchodzący rok. Hiszpański szkoleniowiec chce sprowadzić na Stamford Bridge 23-letniego pomocnika Bournemouth, Alexa Scotta, który ma stać się nowym liderem środka pola. Według doniesień hiszpańskiego serwisu Fichajes, to właśnie Alonso jest głównym orędownikiem tego ruchu, widząc w Angliku idealnego następcę Enzo Fernandeza.
Potrzeba wzmocnienia drugiej linii w Londynie stała się paląca po tym, jak Enzo Fernandez opuścił klub na początku września, przenosząc się do Manchesteru City w ramach rekordowej transakcji. Choć do zespołu dołączył Valentin Barco, a z wypożyczenia mógłby wrócić Dario Essugo, sytuacja kadrowa wciąż jest napięta. Dodatkowym problemem pozostaje niepewna dyspozycja zdrowotna Romeo Lavii, który regularnie zmaga się z urazami, co zmusza zarząd do poszukiwania stabilniejszych rozwiązań.
Bournemouth dyktuje twarde warunki finansowe
Bournemouth nie zamierza jednak tanio sprzedawać swojej gwiazdy i oczekuje za transfer około 80 milionów funtów. Włodarze „Wisienek” wykazują się ogromną nieustępliwością, co potwierdza odrzucenie oferty Chelsea opiewającej na 64 miliony funtów zaledwie kilka tygodni temu. Wcześniej podobny los spotkał Arsenal, który również próbował wyciągnąć utalentowanego pomocnika z Vitality Stadium, ale odbił się od twardego stanowiska ligowego rywala.
Alex Scott zapracował na tak wysoką wycenę świetną postawą od momentu przenosin z Bristol City w 2023 roku. W barwach Bournemouth rozegrał już blisko 100 spotkań, notując siedem bramek i pięć asyst, a jego dobra forma na początku sezonu 2026/27 zaowocowała powołaniem do reprezentacji Anglii. Chelsea liczy, że uda się osiągnąć porozumienie w najbliższych miesiącach, by uprzedzić konkurencję i sfinalizować transakcję w 2027 roku.
