Świat tenisa wciąż żyje sensacyjnymi rozstrzygnięciami na kortach Rolanda Garrosa, ale oczy ekspertów są już zwrócone na trawiaste dywany Wimbledonu. Boris Becker, analizując szanse czołowych zawodników, podjął odważną decyzję o odebraniu Jannikowi Sinnerowi miana głównego kandydata do zwycięstwa. Niemiecka legenda uważa, że układ sił w męskim tourze uległ gwałtownej zmianie po wydarzeniach w Paryżu.
Jannik Sinner przeżył ogromne rozczarowanie, odpadając z French Open już w drugiej rundzie, co wstrząsnęło rankingami i przewidywaniami bukmacherów. Becker zauważa, że niepewność dotycząca powrotu Włocha do gry oraz problemy zdrowotne Carlosa Alcaraza otwierają drogę dla nowego faworyta. Jest nim Alexander Zverev, który po wygranej w Paryżu zyskał w oczach rodaka status gracza kompletnego i gotowego na kolejne wielkie sukcesy.
Zverev nowym królem trawy?
„Czy nagle stał się faworytem Wimbledonu? Dla mnie tak” – ogłosił stanowczo Boris Becker w rozmowie z Eurosportem. Ekspert podkreśla, że potężny serwis Niemca to klucz do sukcesu na nawierzchni trawiastej, choć wymaga on zmiany ustawienia na korcie. „Sascha ma serwis idealny pod tenis na trawie. Z takim podaniem jesteś już w półfinale. Oczywiście musi się zaadaptować. Jeśli na Wimbledonie będzie stał tak głęboko przy returnie jak w Paryżu, to nie zadziała” – ocenił były mistrz.
Wybór Beckera budzi spore kontrowersje, ponieważ Alexander Zverev nigdy nie błyszczał na londyńskich kortach, docierając najdalej do czwartej rundy. W zeszłym roku pożegnał się z turniejem już po pierwszym meczu, przegrywając z Arthurem Rinderknechem. Mimo to Becker wierzy, że 29-letni zawodnik dołączył do elitarnego grona „Wielkiej Trójki” obok Sinnera i Alcaraza, a jego obecna forma fizyczna i psychiczna pozwoli mu przełamać klątwę Wimbledonu.
