FC Barcelona rozpoczęła intensywne monitorowanie sytuacji Benjamina Sesko, który wyrasta na główny cel transferowy klubu w perspektywie 2027 roku. Słoweński napastnik Manchesteru United przyciągnął uwagę dyrekcji sportowej po tym, jak Katalończykom nie udało się sprowadzić Juliana Alvareza podczas ostatniego letniego okna.
Według zagranicznych doniesień serwisu Fichajes, Hansi Flick uznał sprowadzenie środkowego napastnika za jeden ze swoich priorytetów, mimo posiadania w kadrze takich graczy jak Lamine Yamal, Raphinha czy sprowadzony w ostatnim dniu okna Gabriel Jesus. Sesko, który trafił na Old Trafford z Lipska za 76 milionów euro, zaimponował sztabowi Barcelony swoimi warunkami fizycznymi oraz profilem typowej „dziewiątki”. Choć w swoim debiutanckim sezonie w Anglii strzelił 12 goli w 32 występach, jego pozycja w zespole prowadzonym przez Michaela Carricka nie jest niepodważalna. Słoweniec musi rywalizować o miejsce w składzie z Bryanem Mbeumo oraz Matheusem Cunhą, co często spycha go na ławkę rezerwowych.
Sytuacja kadrowa w Manchesterze United może przyspieszyć działania Barcelony, ponieważ klub z Premier League ma być otwarty na sprzedaż zawodnika w przypadku otrzymania atrakcyjnej oferty. Warto przypomnieć, że już na początku sierpnia pojawiały się informacje o zainteresowaniu Sesko ze strony Bayernu Monachium, co tylko potwierdza wysoką rynkową wartość 23-letniego snajpera.
Katalończycy nie planują jednak natychmiastowej ofensywy transferowej i zamierzają obserwować postępy Słoweńca przez całą kampanię 2026/27. Ostateczna decyzja o złożeniu formalnej propozycji zapadnie dopiero po dokładnej analizie jego formy w nadchodzących miesiącach. Benjamin Sesko pozostaje obecnie jednym z najważniejszych nazwisk na długoterminowej liście życzeń Deco, a jego przyszłość w Manchesterze zależy od regularności występów na boiskach Premier League.
