Mason Greenwood wyrasta na jednego z najbardziej kontrowersyjnych bohaterów nadchodzącego okna transferowego. Choć media łączyły go z przenosinami do Tottenhamu, szanse na ten ruch drastycznie spadły. Jak donosi TEAMtalk, 24-letni napastnik nie trafi do Londynu, a jego powrót do angielskiej Premier League jest obecnie wykluczony. Mimo doskonałej formy sportowej we Francji, przeszłość zawodnika sprawia, że pozostaje on poza zasięgiem brytyjskich klubów.
Sytuacja Anglika w Marsylii stała się krytyczna po całkowitym załamaniu relacji z osobami decyzyjnymi w klubie. Choć Greenwood zdobył 25 bramek i zaliczył 10 asyst w 43 meczach sezonu 2025/26, jego postawa budzi ogromne kontrowersje. Konflikt z Habibem Beye oraz ostra krytyka ze strony legendy klubu, Christophe’a Dugarry’ego, postawiły piłkarza pod ścianą. Dugarry publicznie nazwał zachowanie zawodnika wstydem, przypominając, że Marsylia podjęła ogromne ryzyko, dając mu szansę na powrót do futbolu.
Koniec marzeń o Londynie i problem Marsylii
Tottenham desperacko szuka następcy Heung-min Sona, który odszedł do LAFC, oraz potencjalnego zastępstwa dla Richarlisona. Greenwood wydawał się naturalnym kandydatem dla trenera Roberto De Zerbiego, z którym współpracował już wcześniej. Jednak londyński klub rezygnuje z tego pomysłu, kierując wzrok w stronę innych graczy, takich jak Savinho. Rezygnacja Tottenhamu oraz brak zainteresowania ze strony Barcelony sprawiają, że przyszłość napastnika staje się wielką niewiadomą, co niepokoi również Manchester United liczący na zysk z klauzuli odsprzedaży.
