Spór po transferze Darko Churlinova do Pogoni Szczecin wszedł w kolejną fazę. Po wcześniejszej wymianie zdań między właścicielami obu klubów do dyskusji włączył się Łukasz Masłowski. Dyrektor sportowy Widzewa napisał bezpośrednio do Aleksa Haditaghiego, a odpowiedź właściciela Pogoni była wyjątkowo ostra.
Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy Widzewa, napisał prywatną wiadomość do właściciela Pogoni, Aleksa Haditaghiego. Jej treść została następnie upubliczniona.
„Cześć Alex. Widzę, że masz dużo do powiedzenia. Wkrótce również pokażę swoje i powiem ci, co myślę. W życiu jest coś więcej niż pieniądze. Jest szacunek, honor i uczciwość. Zobaczymy, gdzie za dwa lata będzie twój klub z Darko, a gdzie mój” – przekazał Masłowski.
Haditaghi już na początku odpowiedzi wyraźnie zaznaczył, że nie traktuje Masłowskiego jako osoby, z którą powinien prowadzić bezpośrednie rozmowy na poziomie właścicielskim. Podkreślił, że pozostaje w kontakcie z Robertem Dobrzyckim, natomiast dyrektor sportowy Widzewa powinien zwracać się do dyrektora generalnego Pogoni, Tana Keslera.
„Właściciele rozmawiają z właścicielami” – zaznaczył, po czym dodał: „Znaj swoje miejsce i pozycję, zrozum strukturę i ją szanuj”.
W ten sposób właściciel Pogoni nie tylko odrzucił zarzuty Masłowskiego, ale też ostro zakwestionował sam sposób, w jaki dyrektor Widzewa zdecydował się do niego zwrócić. Haditaghi uznał, że bezpośrednia wiadomość przekroczyła granice zawodowej hierarchii i dlatego odpowiedział w wyjątkowo stanowczym tonie.
Biznesmen uznał wiadomość Masłowskiego za obraźliwą i nieprofesjonalną. Zarzucił mu podważanie kompetencji władz Pogoni. Jednocześnie ponownie zaznaczył, że Pogoń nie złamała żadnych zasad, a Churlinov jako wolny zawodnik miał prawo wybrać dowolną ofertę.
Właściciel „Portowców” przekonywał, że rywalizacja o tych samych piłkarzy jest normalną częścią funkcjonowania klubów występujących w jednej lidze. W jego ocenie przedstawiciele Widzewa nie potrafią pogodzić się z niepowodzeniem transferowym.
Haditaghi wrócił również do sprawy Kamila Grosickiego. Przypomniał, że przedstawiciele Widzewa publicznie mówili o zainteresowaniu kapitanem Pogoni, mimo że ten pozostawał związany kontraktem ze szczecińskim klubem. Zaznaczył, że Pogoń nie reagowała wtedy prywatnymi oskarżeniami ani wypowiedziami o braku honoru.
Na końcu właściciel Pogoni przyjął rzucone przez Masłowskiego wyzwanie dotyczące porównania sytuacji obu klubów za dwa lata.
„Chcesz porównać, gdzie będą nasze kluby za dwa lata? Przyjmuję to wyzwanie bez wahania” – oznajmił.
Transfer Churlinova od początku wywoływał duże emocje. Zawodnik przebywał w Łodzi, gdzie Widzew przygotowywał finalizację operacji, ale ostatecznie podpisał umowę z Pogonią. Wszystko wskazuje na to, że ta historia jeszcze długo nie zniknie z nagłówków serwisów sportowych.
Łukasz,
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) July 28, 2026
Let me make something very clear from the beginning. I am dealing directly with your owner and your boss. Owners speak to owners. He has already contacted me, and I have already responded to him privately.
If you, or anyone else from Widzew, wishes to communicate… pic.twitter.com/iwGBCRf0GB

