DeMar DeRozan wyrasta na głównego bohatera transferowej giełdy po tym, jak został zwolniony przez Sacramento Kings. Sześciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd znalazł się w kręgu zainteresowań trzech czołowych klubów NBA. Jak informuje Shams Charania z ESPN, o podpis doświadczonego skrzydłowego zabiegają Miami Heat, Denver Nuggets oraz Cleveland Cavaliers.
W Miami trwa budowa nowej potęgi wokół Giannisa Antetokounmpo, który niedawno dołączył do zespołu. Heat widzą w DeRozanie idealne uzupełnienie dla greckiego gwiazdora, szczególnie że drużyna straciła obwodowych w ramach wymiany z Milwaukee Bucks. Klub z Florydy celuje również w Bradleya Beala, starając się załatać luki w rotacji i stworzyć skład zdolny do walki o mistrzostwo. DeRozan, który w zeszłym sezonie notował średnio 18,4 punktu oraz 4,1 asysty na mecz, zapewniłby niezbędną siłę ognia.
Finansowe szachy w Denver i wielkie plany Cleveland
Denver Nuggets desperacko szukają wsparcia dla Nikoli Jokicia i Jamala Murraya, by odciążyć ich w ofensywie. Sytuacja mistrzów z 2023 roku jest jednak skomplikowana przez ograniczenia w limicie płac. Wyrównanie oferty za Spencera Jonesa sprawiło, że klub przekroczył budżet, a priorytetem pozostaje zatrzymanie Peytona Watsona. Aby zakontraktować DeRozana, Nuggets musieliby wykonać szereg ruchów kadrowych, co stawia ich w trudniejszej pozycji negocjacyjnej niż rywali z Konferencji Wschodniej.
Cleveland Cavaliers traktują DeRozana jako logiczną alternatywę po nieudanej próbie sprowadzenia LeBrona Jamesa. Po dotarciu do finału Konferencji Wschodniej, klub chce zrobić kolejny krok naprzód. Choć do zespołu dołączył już Mario Hezonja, a trwają rozmowy w sprawie Jonathana Kumingi, to właśnie doświadczenie 34-letniego weterana ma być kluczem do sukcesu w fazie play-off. Cavaliers liczą, że skuteczność DeRozana na poziomie blisko 50 procent z gry pomoże im zdominować ligę w przyszłym sezonie.
