Tottenham szykuje się do wielkiej przebudowy pod wodzą Roberto De Zerbiego, a jedną z ofiar zmian ma zostać Guglielmo Vicario. Jak donoszą media, londyński klub jest gotowy sprzedać swojego bramkarza za kwotę znacznie niższą, niż można by się spodziewać po reprezentancie Włoch.
Sytuacja Vicario w Londynie stała się niepewna po mieszanym okresie gry od czasu transferu z Empoli w 2023 roku. Choć bramkarz ma kontrakt ważny do 2028 roku, Tottenham wycenia go na zaledwie 15-20 milionów euro. To zaskakująca kwota, biorąc pod uwagę, że trzy lata temu Anglicy zapłacili za niego 20 milionów euro. Klub jest na tyle zdeterminowany, by przemodelować skład, że rozważa nawet wypożyczenie z opcją wykupu na bardzo korzystnych dla kupującego warunkach.
Juventus szuka okazji na rynku transferowym
Głównym faworytem do pozyskania Włocha jest Juventus, który szuka następcy dla swoich obecnych golkiperów. Turyńczycy wcześniej obserwowali takich graczy jak Alisson Becker z Liverpoolu czy Emiliano Martinez z Aston Villi, ale ich wysokie wymagania finansowe i wiek sprawiły, że Vicario stał się opcją numer jeden. Luciano Spalletti, który doskonale zna bramkarza z reprezentacji Włoch, jest wielkim zwolennikiem tego ruchu i chce ponownie z nim współpracować w Turynie.
Dla Tottenhamu zgoda na preferencyjne warunki wypożyczenia to ryzykowne zagranie. Jeśli transakcja nie zostanie sfinalizowana definitywnie tego lata, wartość zawodnika może drastycznie spaść w kolejnych okienkach. Juventus liczy na elastyczne warunki płatności, co przy obecnej postawie władz Spurs wydaje się bardzo realnym scenariuszem. Jeśli Roberto De Zerbi nie widzi dla 29-latka miejsca w swojej długofalowej wizji, czysta sprzedaż wydaje się jedynym logicznym rozwiązaniem dla klubu z Londynu.
