Barcelona rezygnuje z walki o podpis Marcusa Rashforda, który spędził ostatni rok na wypożyczeniu w stolicy Katalonii. Jak donosi rozgłośnia RAC 1, nowi mistrzowie Hiszpanii nie zamierzają aktywować klauzuli wykupu 28-letniego reprezentanta Anglii. Choć kwota 30 milionów euro wydawała się atrakcyjna, klub obrał zupełnie inny kierunek transferowy na nadchodzące lato.
Decyzja władz Blaugrany budzi spore emocje, biorąc pod uwagę liczby, jakie wykręcił Rashford w minionym sezonie. Anglik w 49 występach zdobył 14 bramek i zanotował 14 asyst, stając się istotnym elementem zespołu, który sięgnął po krajowy dublet. Piłkarz odżył na Camp Nou po wcześniejszym udanym pobycie w Aston Villi, jednak to nie wystarczyło, by przekonać dyrekcję sportową do definitywnego transferu z Manchesteru United.
Nowe twarze zamiast Rashforda i Lewandowskiego
Barcelona przechodzi kadrową rewolucję, zwłaszcza że z drużyną żegna się Robert Lewandowski. Zamiast Rashforda, klub finalizuje sprowadzenie Anthony'ego Gordona z Newcastle United. To właśnie on ma pełnić rolę wszechstronnego atakującego, dzieląc minuty na boisku z Raphinhą oraz Lamine Yamalem. Katalończycy nie chcą dublować pozycji i wolą zainwestować środki w inne cele transferowe, które lepiej pasują do nowej wizji składu.
Oprócz Gordona, na celowniku mistrzów Hiszpanii znalazł się Julian Alvarez. Intensywne prace nad sprowadzeniem Argentyńczyka sprawiają, że dla Rashforda zabrakło miejsca w strukturze płacowej i taktycznej. Anglik, który liczył na pozostanie w Barcelonie po udanej kampanii 2025/26, musi teraz szukać nowego pracodawcy. Jego przygoda w La Liga kończy się nagle, mimo że sportowo obronił się na boisku.
