Tottenham Hotspur wyrasta na zwycięzcę jednej z najciekawszych sag transferowych tego lata. Micky van de Ven, który jeszcze niedawno otwarcie dążył do opuszczenia Londynu, jest teraz gotowy związać się z klubem nowym, długoterminowym kontraktem. Jak donoszą media, Spurs przygotowują się do oficjalnych rozmów, będąc niemal pewnymi sukcesu.
Nagła zmiana nastawienia holenderskiego obrońcy to potężny cios dla Manchesteru United oraz Liverpoolu. Ekipa z Anfield widziała w nim idealnego następcę Ibrahimy Konate, natomiast zespół prowadzony przez Michaela Carricka liczył, że Van de Ven stanie się fundamentem ich nowego projektu. Szybkość i umiejętność wyprowadzania piłki przez Holendra sprawiły, że stał się on priorytetem dla ligowych rywali, jednak ich starania mogą okazać się bezskuteczne wobec nowej rzeczywistości w Tottenhamie.
Efekt De Zerbiego i wielkie transfery Spurs
Kluczem do zmiany decyzji zawodnika okazała się praca Roberto De Zerbiego. Włoski szkoleniowiec najpierw zapewnił drużynie utrzymanie w Premier League, a następnie przeprowadził imponującą przebudowę składu. Klub wydał już ponad 225 milionów funtów, sprowadzając takich graczy jak Sandro Tonali, Mateus Fernandes, Jan Paul van Hecke, Marcos Senesi czy Andy Robertson. Skala tych inwestycji przekonała Van de Vena, że Tottenham jest gotowy do walki o najwyższe cele.
Dziennikarz Ben Jacobs zauważył istotną zależność w tej sprawie: „Jeśli Tottenham się utrzyma, myślę, że Micky van de Ven prawdopodobnie podpisze nową umowę” — przyznał ekspert. Choć do klubu dołączyli nowi defensorzy, Van de Ven wciąż jest traktowany jako kluczowy element układanki, zwłaszcza przy niepewnej przyszłości Cristiana Romero. Spurs liczą na powtórkę scenariusza z Pedro Porro, który również dał się przekonać do wizji De Zerbiego i przedłużył kontrakt.
