Letnie okno transferowe przyniosło niespodziewany wstrząs w północnym Londynie. Chelsea w ostatniej chwili przejęła transakcję dotyczącą Morgana Rogersa, oferując oszałamiające 117 milionów funtów. Arsenal, który od dawna zabiegał o Anglika, musi teraz błyskawicznie zmienić strategię, aby nie zaprzepaścić szans w walce o tytuł.
Najpoważniejszym kandydatem do wypełnienia luki jest Bradley Barcola. Francuz z PSG dysponuje niesamowitą szybkością i elitarnym dryblingiem, co potwierdzają twarde dane. Barcola notuje średnio 3,10 udanego dryblingu na mecz, co stawia go w ścisłej europejskiej czołówce. Jego kontrakt wygasa w 2028 roku, a cena wydaje się znacznie bardziej przystępna niż astronomiczna kwota, jaką Chelsea zapłaciła za Rogersa. Arsenal musi jednak uważać, bo sytuację zawodnika monitoruje również Liverpool oraz Manchester United.
Mistrz świata i meksykański geniusz na celowniku
Na liście życzeń widnieje także Julian Alvarez. Mistrz świata z 2022 roku to marzenie dyrekcji Arsenalu, gwarantujące skuteczność i tytaniczną pracę w pressingu. Choć Argentyńczyk preferuje kierunek hiszpański, Atletico Madryt nie chce wzmacniać ligowych rywali, co otwiera szansę dla klubu z Londynu. Alternatywą o innym profilu jest Morgan Gibbs-White z Nottingham Forest. 26-latek jest sprawdzony w Premier League i imponuje kreatywnością, notując średnio 4,82 akcji kreujących strzał na mecz.
Klub myśli również o przyszłości, składając ofertę w wysokości 19 milionów funtów za Gilberto Morę. 17-letni Meksykanin, nazywany „małym geniuszem”, zachwycił świat podczas mundialu w 2026 roku. Do zespołu lada chwila dołączy także Christos Tzolis z Club Brugge. Ten transfer ma zapewnić natychmiastową głębię składu i dać Mikelowi Artecie czas na sfinalizowanie jednej z dużych transakcji, która ukoi ból po stracie Rogersa.
