Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Natana, 25-letniego środkowego obrońcy Realu Betis. Jak donoszą media, dyrektor sportowy Deco nawiązał już kontakt z przedstawicielami Brazylijczyka, aby wybadać grunt pod potencjalną przeprowadzkę na Camp Nou.
Katalończycy szukają defensora, który zagwarantuje natychmiastową jakość, a jednocześnie stanie się filarem drużyny w przyszłości. Natan idealnie wpisuje się w ten profil dzięki swojej sile fizycznej i umiejętności wyprowadzania piłki. Problem stanowią jednak finanse, ponieważ Real Betis nie zamierza oddawać swojego lidera za bezcen. Klub z Sewilli oczekuje kwoty rzędu 35 milionów euro, co przy obecnych ograniczeniach Barcelony jest barierą trudną do przeskoczenia bez wcześniejszych sprzedaży zawodników z aktualnej kadry.
Angielskie kluby rzucają wyzwanie Barcelonie
Sytuację próbują wykorzystać zespoły z Premier League. Newcastle United posiada środki, by sprostać wymaganiom finansowym Andaluzyjczyków, a Leeds United kusi zawodnika obietnicą kluczowej roli w zespole. Real Betis znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej po sprzedaży innych graczy, takich jak Nelson Deossa czy Sergi Altimira. Wcześniej odrzucili już ofertę opiewającą na 27 milionów euro, co jasno pokazuje, że nie zejdą z wyceny za piłkarza, który w poprzednim sezonie rozegrał aż 45 spotkań.
Natan trafił do Hiszpanii z Napoli, które najpierw wypożyczyło go za milion euro, a następnie sprzedało definitywnie za 9 milionów. Jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła po rozegraniu ponad 3700 minut pod wodzą Manuela Pellegriniego. Choć sam zawodnik jest otwarty na przenosiny do Barcelony, to Newcastle wydaje się obecnie najpoważniejszym rywalem w walce o jego podpis. Jeśli Barcelona nie wygeneruje szybko gotówki, ich zainteresowanie może zakończyć się jedynie na wstępnych zapytaniach o dostępność Brazylijczyka.
