Trzecia porażka z rzędu Marsylii. Rennes wskakuje na fotel lidera Ligue 1

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
12 września 2026 01:47
Trzecia porażka z rzędu Marsylii. Rennes wskakuje na fotel lidera Ligue 1
Fot.: getfootballnewsfrance.com

Adrien Thomasson został bohaterem wieczoru na Roazhon Park, strzelając jedynego gola w wygranym 1:0 starciu z Marsylią. Dzięki temu zwycięstwu Rennes wskoczyło na fotel lidera Ligue 1, kontynuując serię trzech wygranych z rzędu. Dla gości to już trzecia kolejna porażka, która pogłębia kryzys w zespole prowadzonym przez Bruno Genesio.

Pierwsza połowa spotkania nie zapowiadała sukcesu gospodarzy, którzy w ofensywie wyglądali na zespół niespójny i pozbawiony pomysłu. Marsylia grała z dużą swobodą, a Pierre-Emile Höjbjerg umiejętnie dyrygował środkiem pola, spychając Rennes do defensywy. Brice Samba musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, broniąc groźne strzały Igora Paixão oraz Timothy’ego Weaha, by utrzymać bezbramkowy remis do przerwy.

Musa Al-Tamari odmienia losy meczu

Przełom nastąpił po decyzji Francka Haise’a, który w przerwie zdjął bezproduktywnego Issę Soumaré i wprowadził Musę Al-Tamariego. Reprezentant Jordanii natychmiast rozruszał atak Rennes, wnosząc niezbędną energię i szybkość. To właśnie on, po precyzyjnym dośrodkowaniu Ludovica Blasa, wygrał walkę fizyczną z Timothy’m Weahem i wyłożył piłkę Adrienowi Thomassonowi, który mocnym wolejem wpakował ją do siatki.

Dla Thomassona było to trafienie szczególne, ponieważ stanowiło jego 50. bramkę w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji. Doświadczony pomocnik mógł nawet podwyższyć wynik, jednak po kolejnej akcji z Al-Tamarim piłka po jego strzale zatrzymała się na poprzeczce. Marsylia również miała swoją szansę na wyrównanie, ale po strzale głową Paixão i rykoszecie od Anthony’ego Rouaulta, futbolówka trafiła jedynie w obramowanie bramki.

W barwach zwycięzców solidne zawody rozegrał Przemysław Frankowski, który otrzymał notę 6 i walnie przyczynił się do zachowania pierwszego czystego konta w sezonie. Rennes pod wodzą Haise’a zgromadziło już 10 na 12 możliwych punktów, prezentując dojrzałość w zarządzaniu wynikiem. Tymczasem Marsylia, mimo wprowadzenia rezerwowych takich jak Neal Maupay czy Faris Moumbagna, nie potrafiła realnie zagrozić liderowi w końcówce spotkania.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za 2 PLN, jeśli Arsenal pokona Sunderland
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za 2 PLN, jeśli Arsenal pokona Sunderland
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
350 PLN za 2 PLN, jeśli Arsenal pokona Sunderland
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN za 2 PLN, jeśli Arsenal pokona Sunderland
255 PLN Odbieram
REKLAMA