Newcastle United oficjalnie ogłosiło przedłużenie kontraktu z Lewisem Hallem, co ma zabezpieczyć przyszłość lewego obrońcy. Decyzja ta jest jasną odpowiedzią na zakusy Manchesteru United, który podczas letniego okna transferowego bezskutecznie próbował sprowadzić reprezentanta Anglii na Old Trafford.
Jak informuje portal TEAMtalk, Czerwone Diabły nie zamierzają rezygnować z piłkarza, mimo że podpisał on umowę obowiązującą aż do 2031 roku. Klub z Manchesteru od dawna poszukuje wzmocnień na lewej stronie defensywy, gdzie brakuje realnej alternatywy dla Luke'a Shawa. Hall był priorytetem już latem, jednak wtedy Newcastle stanowczo odrzuciło wszelkie zapytania, chcąc uniknąć utraty kolejnego ważnego ogniwa po trudnym okresie transferowym.
Rekordowe żądania Newcastle United
Ewentualna próba wyciągnięcia zawodnika z Tyneside będzie wiązała się z ogromnymi kosztami. Newcastle United, które w 2024 roku zapłaciło Chelsea za Halla 28 milionów funtów, teraz oczekuje rekordowej kwoty za swojego defensora. Władze Srok traktują go jako fundament długofalowego projektu i nie mają najmniejszego zamiaru podejmować negocjacji, chyba że na stole pojawi się propozycja nie do odrzucenia.
Sam zawodnik ma za sobą intensywny czas, w którym rozegrał już 107 spotkań w barwach Newcastle we wszystkich rozgrywkach. Choć doniesienia sugerują, że Hall mógł być zainteresowany przenosinami do Manchesteru United w trakcie letniego okna, obecna sytuacja kontraktowa stawia klub z Old Trafford w niezwykle trudnym położeniu. Ross Wilson oraz sztab szkoleniowy Srok publicznie podkreślają, że obrońca jest nietykalny, co czyni kolejną próbę transferu operacją o najwyższym stopniu skomplikowania.
