Willian Pacho znalazł się na celowniku Arsenalu oraz Manchesteru City, jednak sprowadzenie Ekwadorczyka z Paryża będzie wymagało gigantycznych nakładów finansowych. Według zagranicznych doniesień opartych na źródłach Bolavip, oba angielskie kluby muszą przygotować ofertę kontraktową znacznie przekraczającą 11 milionów euro rocznie, aby mieć jakiekolwiek szanse na przekonanie defensora do przeprowadzki.
Sytuacja negocjacyjna jest skomplikowana, ponieważ 24-latek niedawno podpisał nową umowę z PSG, która obowiązuje aż do 2031 roku. Ten ruch ze strony paryskiego klubu jest jasnym sygnałem dotyczącym przyszłości zawodnika, którego wcześniej łączono także z Realem Madryt i Liverpoolem. Choć PSG nie wykazuje chęci sprzedaży swojego gracza, perspektywa występów w Premier League może okazać się dla Ekwadorczyka kusząca, o ile giganci z Anglii zdecydują się na agresywne podejście finansowe.
W Londynie ewentualne przyjście Pacho mogłoby wywołać dyskusję o przyszłości Gabriela Magalhaesa, mimo że w kadrze są już Riccardo Calafiori i Piero Hincapie. Z kolei Manchester City w styczniu 2026 roku zainwestował w Marca Guehi, a w obronie dysponuje także Josko Gvardiolem, co sugeruje, że nowy transfer byłby uzależniony od odejścia któregoś z obecnych defensorów. Na ten moment żaden z klubów nie potwierdził oficjalnie zainteresowania, ale oba posiadają zasoby, by sprostać wymaganiom płacowym zawodnika.
Zgodnie z informacjami z 11 września 2026 roku, Arsenal i Manchester City potrzebują propozycji przebijającej obecne zarobki Pacho, by realnie włączyć się do gry o jego podpis. Ewentualna transakcja wymagałaby od klubów z Premier League nie tylko zgody na rekordową pensję, ale i przekonania paryżan do rezygnacji z jednego ze swoich najważniejszych ogniw w defensywie.
