Benfica Lizbona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Yvesa Bissoumy, 29-letniego pomocnika, który właśnie rozstał się z Tottenhamem. Jak donoszą media, portugalski klub nawiązał już pierwszy kontakt z przedstawicielami zawodnika.
Sytuacja na rynku jest wyjątkowo dynamiczna, ponieważ reprezentant Mali po wygaśnięciu kontraktu w Londynie jest dostępny zupełnie za darmo. Benfica traktuje go jako poważną alternatywę dla Joao Palhinhi, którego sprowadzenie z Bayernu Monachium może okazać się zbyt kosztowne. W Lizbonie trwają intensywne analizy, czy klub zdoła sfinalizować ten ruch w najbliższych tygodniach, zwłaszcza że negocjacje z otoczeniem piłkarza są w toku. Bissouma ma za sobą trudniejszy okres w barwach Spurs, ale jego doświadczenie z boisk angielskiej ekstraklasy wciąż budzi ogromny respekt.
Walka o podpis wolnego agenta nabiera tempa
Portugalski gigant nie jest jednak osamotniony w tych staraniach. Do gry o Bissoumę włączyło się Fulham, które bacznie monitoruje sytuację po odejściu trenera Marco Silvy właśnie do Benfiki. Londyńczycy liczą, że znajomość realiów Premier League przekona pomocnika do pozostania w Anglii. Piłkarz, za którego Tottenham zapłacił w 2022 roku około 25 milionów funtów, słynie z umiejętności odbioru piłki i napędzania akcji środkiem pola. Teraz to on trzyma wszystkie karty w ręku, wybierając między nowym wyzwaniem w Portugalii a kontynuowaniem kariery na Wyspach.
Bissouma, który zaczynał profesjonalną karierę w Lille, a później błyszczał w Brighton & Hove Albion, w ostatnim sezonie występował w Tottenhamie u boku wspomnianego Palhinhi. Obecnie obaj gracze nie znajdują się w planach klubu z północnego Londynu. Podczas gdy Palhinha przyciąga uwagę Aston Villi, Bissouma kusi brakiem kwoty odstępnego. Pozwala to potencjalnym pracodawcom, takim jak Benfica, na zaoferowanie wyższego wynagrodzenia kosztem braku wydatków na transfer. Najbliższe dni pokażą, czy energetyczny pomocnik postawi na Lizbonę, czy wróci do rywalizacji w lidze angielskiej.
