Oficjalny ranking WTA zakłamuje rzeczywistość? Emma Raducanu w tarapatach, sensacyjne dane

Karol MisztaKarol Miszta
19 lipca 2026 22:35
Oficjalny ranking WTA zakłamuje rzeczywistość? Emma Raducanu w tarapatach, sensacyjne dane
Źródło: tennis365.com

Emma Raducanu przeżywa niezwykle trudny okres, a najnowsze dane statystyczne obnażają brutalną prawdę o jej obecnej dyspozycji. Choć oficjalny ranking WTA wciąż plasuje ją w czołowej czterdziestce, alternatywne zestawienie oparte wyłącznie na wynikach z 2026 roku pokazuje znacznie gorszy obraz sytuacji.

Zwyciężczyni US Open z 2021 roku wygrała w tym roku zaledwie 11 meczów. Jej karierę skutecznie hamują kolejne urazy oraz nawracające infekcje wirusowe. Obecnie tenisistka zmaga się ze zmęczeniowym złamaniem stopy. Choć oficjalnie zajmuje 38. miejsce na świecie, to w rankingu obejmującym tylko bieżący rok kalendarzowy spadła aż na 54. pozycję. Jeśli Raducanu nie wróci do gry na nadchodzący US Open, grozi jej wypadnięcie z pierwszej pięćdziesiątki głównej listy, co utrudni starty w elitarnych turniejach.

Nowe siły w kobiecym tenisie i dominacja Sinnera

Zupełnie inne nastroje panują u Mirry Andreevej, która dzięki triumfowi we French Open przewodzi tegorocznemu zestawieniu. Tuż za jej plecami znajdują się Aryna Sabalenka oraz Elena Rybakina. Świetną formę potwierdza Alex Eala z Filipin, zajmująca 25. miejsce w rankingu rocznym. Wśród mężczyzn bezkonkurencyjny pozostaje Jannik Sinner, który wyprzedza Alexandra Zvereva. Obaj zawodnicy ugruntowali swoje pozycje po wspólnym finale na trawiastych kortach Wimbledonu.

Uwagę przyciągają również awanse zawodników, którzy w oficjalnych rankingach ATP i WTA są niżej, ale ich tegoroczne wyniki budzą podziw. Flavio Cobolli, po finale French Open i ćwierćfinale Wimbledonu, jest czwartą rakietą 2026 roku, mimo że oficjalnie zajmuje dziewiątą lokatę. Podobny trend widać u Daniiła Miedwiediewa, który w zestawieniu rocznym jest piąty, wyprzedzając swoją ósmą pozycję w głównym rankingu ATP. Eksperci medyczni przewidują szansę na powrót Raducanu w przyszłym miesiącu, lecz jej historia kontuzji nakazuje zachować dużą ostrożność.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!