Sytuacja Matteo Cancellieriego w Lazio staje się coraz bardziej klarowna, choć niekoniecznie oznacza to jego pozostanie w stolicy Włoch. Jak informuje dzisiejsze wydanie „Il Messaggero”, transfer 24-letniego skrzydłowego może dojść do skutku w najbliższych tygodniach, jeśli tylko pojawią się odpowiednie warunki finansowe. Choć obecnie nie toczą się zaawansowane negocjacje, rynek dla Włocha pozostaje otwarty, a rzymski klub jest gotowy wysłuchać konkretnych propozycji. Wartość rynkowa piłkarza oscyluje w granicach 7 milionów euro, co czyni go łakomym kąskiem dla ligowych rywali.
Matteo Cancellieri
Lazio→Parma
Z informacji docierających z Włoch wynika, że głównym zainteresowanym pozostaje Parma, w której Cancellieri występował już na zasadzie wypożyczenia. Według „Corriere dello Sport”, klub z Emilii-Romanii nie jest jednak osamotniony w wyścigu o podpis zawodnika. Na liście potencjalnych pracodawców znajdują się również Torino, Fiorentina oraz grecki Olympiakos Pireus. Co ciekawe, nawet kontuzja Gustava Isaksena, który zmaga się z problemami zdrowotnymi na początku okresu przygotowawczego, nie zmieniła nastawienia władz Lazio. Klub z Rzymu zamierza „poświęcić” Cancellieriego, aby pozyskać fundusze na nowe wzmocnienia, a trener Gennaro Gattuso wyżej ceni umiejętności Duńczyka.
Przyszłość skrzydłowego wydaje się być przesądzona, a on sam znajduje się na liście transferowej. „La Gazzetta dello Sport” sugeruje, że Lazio już teraz rozgląda się za następcą, a na celowniku znalazł się Fares Ghedjemis z Frosinone. Choć Cancellieri wrócił do ośrodka Formello po okresie wypożyczenia, jego status w drużynie pozostaje marginalny. Parma, która zna potencjał zawodnika, sonduje możliwość ponownego sprowadzenia go do siebie, jednak barierą mogą okazać się wymagania finansowe Lazio, które preferowałoby transfer definitywny lub wypożyczenie z obowiązkiem wykupu za kwotę zbliżoną do 7-8 milionów euro.
Obecnie sytuacja zawodnika pozostaje w zawieszeniu, a on sam trenuje z zespołem Lazio, czekając na rozwój wydarzeń rynkowych. Decyzja o jego odejściu wydaje się być nieunikniona, biorąc pod uwagę potrzebę zbilansowania budżetu rzymian po trudnym sezonie 2025/26. Ostateczny kierunek transferu zależy od tego, który z zainteresowanych klubów jako pierwszy zdecyduje się na przedstawienie oficjalnej oferty spełniającej oczekiwania prezesa Claudio Lotito.