Yan Diomandé nie zamierza tracić ani minuty w walce o uznanie w oczach José Mourinho. Choć piłkarze Realu Madryt otrzymali w środę wolne po zwycięstwie w Lidze Mistrzów, iworyjski skrzydłowy zaskoczył wszystkich swoją obecnością w ośrodku Valdebebas. To jasny sygnał, że letni nabytek klubu chce jak najszybciej zatrzeć złe wrażenie po ostatnich występach.
Powodem tak radykalnego kroku był wtorkowy mecz przeciwko Interowi Mediolan, w którym Diomandé pojawił się na boisku w końcówce spotkania. Jego krótki występ pozostawił wiele do życzenia, ponieważ skrzydłowy seryjnie tracił piłkę i nie potrafił wygrywać pojedynków z rywalami. Według doniesień El Chiringuito TV, zawodnik dobrowolnie stawił się na treningu, aby przekonać do siebie sztab szkoleniowy. „Diomandé pojawił się na treningu w Valdebebas w swój dzień wolny” — poinformowali dziennikarze hiszpańskiej stacji, podkreślając pełne zaangażowanie piłkarza w proces adaptacji w nowym zespole.
José Mourinho, który przejął stery w zespole przed sezonem, kładzie ogromny nacisk na dyscyplinę i pracę indywidualną, co widać po postawie jego podopiecznych. Diomandé musi teraz udowodnić, że dodatkowe godziny spędzone na boisku przełożą się na lepszą dyspozycję w nadchodzących kolejkach La Liga.
