Cesc Fabregas nie kryje dumy ze swoich podopiecznych przed historycznym, pierwszym meczem Como w Lidze Mistrzów. Włoski zespół, który udanie rozpoczął zmagania w Serie A, zmierzy się w czwartek z doświadczonym RB Lipsk, a hiszpański szkoleniowiec już teraz nazywa swoich graczy postaciami pomnikowymi.
Szkoleniowiec ekipy znad jeziora Como podkreślił podczas konferencji prasowej, że dokonania z poprzedniego sezonu zapewniły jego zawodnikom nieśmiertelność w historii klubu. Jednocześnie zaznaczył, że w sporcie liczy się przede wszystkim teraźniejszość i ciągły rozwój, a miejsce w składzie na elitarną Champions League trzeba wywalczyć codzienną pracą. „Wybrałem już tych, którzy zagrają. Z mojej perspektywy wszyscy na to zasługujemy, ale musimy na to zapracować każdego dnia. To, co chłopaki zrobili w zeszłym roku, to historia, są legendami na zawsze” – przyznał Fabregas cytowany przez serwis CM. Trener zapowiedział, że choć na boisku pojawi się wielu autorów zeszłorocznego sukcesu, nie zabraknie też nowych twarzy, które mają pomóc drużynie zrobić kolejny krok naprzód.
Como przystępuje do europejskich pucharów w dobrych nastrojach, będąc niepokonanym w lidze po zwycięstwie nad Napoli i remisach, w tym z Udinese. Fabregas wymaga od zespołu mentalności zwycięzców, którą wpajał im od czasów gry w Serie B, i nie zamierza przestraszyć się renomowanego rywala z Niemiec. „Mam nadzieję, że to będzie mecz, w którym chłopaki wyjdą na boisko z myślą o wygranej. Naszą odpowiedzialnością jest dawać z siebie wszystko w każdym spotkaniu, a celem jest zwycięstwo” – deklaruje Hiszpan przed debiutem. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z siły Lipska, ale liczy na charakter swoich piłkarzy, którzy w fazie ligowej zmierzą się jeszcze z takimi potęgami jak Manchester United czy FC Barcelona.
Włoski klub stoi przed ogromnym wyzwaniem, ponieważ RB Lipsk jest regularnym uczestnikiem tych rozgrywek i potrafi radzić sobie z presją. Fabregas apeluje jednak do swoich zawodników, by potraktowali to starcie jak każdy inny mecz piłkarski i nie dali się ponieść emocjom. Drużyna musi skupić się na tym, co tu i teraz, aby realnie powalczyć o awans do 1/8 finału, mimo niezwykle trudnego terminarza w tej edycji Ligi Mistrzów.
