Alexis Mac Allister publicznie przyznał, że czuje ogromny smutek z powodu postawy władz Liverpoolu. Choć jego koledzy z zespołu, Ryan Gravenberch i Dominik Szoboszlai, otrzymali nowe kontrakty, Argentyńczyk wciąż czeka na ruch ze strony klubu. Ta sytuacja natychmiast uruchomiła lawinę spekulacji transferowych, w których główną rolę odgrywa Real Madryt.
Hiszpański serwis Fichajes informuje, że ekipa z Madrytu uważnie śledzi napięcia na linii zawodnik-klub i rozważa sensacyjną wymianę. Do Liverpoolu miałby trafić Eduardo Camavinga, podczas gdy Mac Allister powędrowałby na Santiago Bernabeu. 23-letni Francuz nie gra w tym sezonie regularnie pod wodzą Jose Mourinho, co sprawia, że scenariusz jego odejścia staje się coraz bardziej realny, mimo że latem odrzucał inne oferty.
Szczere wyznanie pomocnika na antenie Sky Sports
Pomocnik Liverpoolu nie gryzł się w język podczas rozmowy ze Sky Sports, ujawniając kulisy letniego okna transferowego. Przyznał, że istniała szansa na jego odejście, a brak propozycji przedłużenia współpracy mocno go dotknął. „Otrzymałem wiadomość, że klub nie jest w stanie zaoferować mi nowego kontraktu, co sprawia, że jestem bardzo, bardzo smutny” — wyznał Alexis Mac Allister.
Mimo rozczarowania zawodnik zadeklarował pełne zaangażowanie w grę dla obecnego zespołu. Zapewnił kibiców, że będzie dawał z siebie sto procent do ostatniego dnia pobytu na Anfield, choć jego przyszłość pozostaje niepewna. Liverpool ma czas na rozwiązanie tej sytuacji, ponieważ obecna umowa Argentyńczyka obowiązuje do 2028 roku, jednak Real Madryt już teraz przygotowuje grunt pod ewentualny transfer.
Dla Liverpoolu pozyskanie Camavingi mogłoby być korzystne ze względu na jego wszechstronność i intensywność w pressingu. Z kolei Real Madryt już wcześniej interesował się Mac Allisterem, choć wtedy jego ojciec zaprzeczał wszelkim plotkom o przenosinach do Hiszpanii. Najbliższe miesiące pokażą, czy Jose Mourinho zacznie częściej stawiać na Francuza i czy Liverpool zdecyduje się w końcu docenić swojego pomocnika nowym kontraktem.
