Xavi Espart wyrasta na postać, bez której Hansi Flick nie wyobraża sobie obecnie wyjściowej jedenastki Barcelony. Po poniedziałkowym zwycięstwie 5:2 nad Rayo Vallecano na Spotify Camp Nou, pozycja 19-latka w zespole stała się tematem numer jeden w katalońskich mediach. Młody defensor nie tylko wywalczył miejsce w składzie, ale stał się wręcz nietykalnym elementem układanki niemieckiego szkoleniowca.
Statystyki po trzech kolejkach LaLiga są jednoznaczne i rzucają nowe światło na hierarchię w szatni Blaugrany. Espart jest jedynym zawodnikiem z pola w całej kadrze, który spędził na boisku pełne 270 minut, meldując się w podstawowym składzie na każde z dotychczasowych spotkań. Nowa rola na lewej stronie defensywy wyraźnie mu służy, a jego wytrzymałość i solidność sprawiły, że dystansuje pod względem czasu gry bardziej doświadczonych kolegów. Jedynym innym piłkarzem z kompletem minut w talii Flicka jest bramkarz Joan García.
Obecna sytuacja w Barcelonie pokazuje, jak dynamicznie zmienia się kadra pod wodzą nowego trenera w sezonie 26/27. Klub z Katalonii kontynuuje tym samym skuteczną obronę tytułu mistrzowskiego, opierając swoją grę na wychowankach, którzy od pierwszych minut sezonu gwarantują stabilizację w formacji obronnej.
