Everton przeprowadza błyskawiczną ofensywę w ostatnich godzinach letniego okna transferowego, aby wzmocnić swoją formację ofensywną. Klub z Liverpoolu skierował swoją uwagę na Joshuę Zirkzee z Manchesteru United, widząc w nim idealne rozwiązanie swoich problemów w ataku.
Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano na platformie X, Everton skontaktował się z Manchesterem United w sprawie wypożyczenia 25-letniego napastnika. Ruch ten stał się priorytetem po tym, jak pojawiły się komplikacje w negocjacjach dotyczących sprowadzenia Folarina Baloguna z Monaco. Ben Jacobs donosi, że porozumienie w sprawie przenosin Holendra na Merseyside jest bliskie finalizacji, a ostateczny głos należy teraz do władz klubu z Old Trafford. Zirkzee ma za sobą trudny czas, ponieważ nie wystąpił w inauguracyjnych meczach sezonu przeciwko Hull City oraz Ipswich Town, co tylko podsyciło plotki o jego odejściu.
Sytuacja napastnika w Manchesterze skomplikowała się po przyjściu Benjamina Sesko, co zepchnęło go na dalszy plan w hierarchii zespołu. Choć latem zawodnikiem interesowały się włoskie kluby, takie jak Juventus czy Fiorentina, żadna z tych transakcji nie doszła do skutku. Dla Evertonu sprowadzenie technicznie uzdolnionego gracza, który potrafi łączyć rolę klasycznej „dziewiątki” z grą kombinacyjną, byłoby ogromnym wzmocnieniem. Manchester United rozważa ten ruch, ponieważ odejście Zirkzee mogłoby zapewnić klubowi większą elastyczność finansową i kadrową w samej końcówce okresu transferowego.
Jak wynika z doniesień Transfermarkt, klub z Liverpoolu złożył ofertę za Zirkzee w momencie, gdy ich starania o Baloguna stanęły pod znakiem zapytania. Choć początkowo wydawało się mało prawdopodobne, by Manchester United pozwolił na odejście gracza tak późno, obecne negocjacje nabrały niesamowitego tempa. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe godziny rozstrzygną, czy napastnik otrzyma szansę na odbudowanie formy, którą imponował jeszcze podczas występów w barwach włoskiej Bologny.
