Inter Mediolan przechodzi kadrową rewolucję, która zakończyła erę kilku zasłużonych zawodników na San Siro. Jak donoszą media, klub zdecydował się zatrzymać tylko jednego z weteranów, którym wygasały kontrakty, pozwalając pozostałym na odejście z zespołu.
Henrikh Mkhitaryan jako jedyny z grupy doświadczonych graczy podpisał nową umowę, choć wiązało się to z ogromnymi ustępstwami finansowymi. Ormianin, który w zeszłym sezonie zarobił 4 mln euro, w rozgrywkach 2026/2027 otrzyma zaledwie połowę tej kwoty. Pomocnik poważnie rozważał zakończenie kariery, ale ostatecznie zdecydował się na kontynuowanie gry pod wodzą Christiana Chivu. „Po Interze zakończę karierę jako profesjonalny piłkarz. Kropka. Nie chcę obniżać poziomu” — deklarował wcześniej zawodnik, wykluczając egzotyczne kierunki transferowe.
Masowe odejścia i nowe cele transferowe
Zupełnie inaczej potoczyły się losy pozostałych filarów defensywy. Yann Sommer, Francesco Acerbi, Stefan De Vrij oraz Matteo Darmian opuścili Mediolan 30 czerwca. De Vrij odrzucił ofertę przedłużenia współpracy na gorszych warunkach i wybrał przenosiny do Panathinaikosu. Z kolei Darmian nie skorzystał z propozycji objęcia roli w strukturach biurowych klubu, ponieważ zamierza kontynuować karierę na boisku. Tak masowe odejścia środkowych obrońców zmuszają zarząd do natychmiastowych i kosztownych poszukiwań następców w formacji defensywnej.
Wzmocnienie środka pola pozostaje priorytetem, a głównym celem jest Curtis Jones z Liverpoolu. Choć negocjacje z angielskim klubem są trudne ze względu na dużą rozbieżność finansową, Inter liczy na determinację piłkarza. Jonesem interesuje się także Nottingham Forest, jednak zawodnik preferuje przeprowadzkę do Mediolanu ze względu na możliwość występów w Lidze Mistrzów. Transfer Anglika został bezpośrednio zasugerowany przez trenera Chivu, który obserwował go podczas starć z ekipą The Reds w poprzednim sezonie.
