Lamine Yamal jest gotowy do gry w inauguracyjnym meczu Hiszpanii na mistrzostwach świata przeciwko Republice Zielonego Przylądka. Fabrizio Romano potwierdził, że 17-letni skrzydłowy Barcelony jest do dyspozycji selekcjonera w Atlancie. To kończy miesiące niepewności, które towarzyszyły kadrze od kwietnia.
Problemy zdrowotne zawodnika rozpoczęły się 22 kwietnia podczas występów w barwach Barcelony. Uraz ścięgna podkolanowego oraz dyskomfort w pachwinie wykluczyły go z końcówki sezonu ligowego. Luis de la Fuente zaryzykował jednak i powołał nastolatka do kadry, wierząc w raporty medyczne. Sam piłkarz nie ukrywał ogromnego stresu związanego z kontuzją. „Prywatnie modliłem się, aby uraz nie okazał się poważny, gdy tylko się przydarzył” — przyznał Yamal, wspominając moment odniesienia kontuzji.
Specjalny plan naprawczy w Tennessee
Zamiast brać udział w meczach towarzyskich z Irakiem i Peru, Yamal realizował indywidualny program rehabilitacji w bazie w Chattanooga. Pracował tam ramię w ramię z Nico Williamsem i Victorem Muñozem, co przyniosło oczekiwane efekty. Sztab medyczny Hiszpanii zaznacza jednak, że powrót do gry będzie odbywał się stopniowo. „Dobra wiadomość jest taka, że Lamine jest bardzo sprawny. Czuje się bardzo dobrze” — potwierdził Luis de la Fuente, ucinając spekulacje dotyczące stanu zdrowia swojego kluczowego gracza.
Obecność 17-latka drastycznie zmienia potencjał ofensywny reprezentacji Hiszpanii. Jego zdolność do wygrywania pojedynków jeden na jeden i kreowania szans z bocznych sektorów boiska jest unikalna w skali całego zespołu. Choć selekcjoner sugeruje, że Yamal może zacząć turniej jako dżoker wchodzący z ławki, jego powrót podnosi sufit możliwości drużyny. Po starciu w Atlancie Hiszpanów czekają kolejne grupowe wyzwania przeciwko Arabii Saudyjskiej oraz Urugwajowi, gdzie minuty młodego gwiazdora będą precyzyjnie dawkowane.
