Bournemouth wyceniło swoją nową gwiazdę na zawrotne 100 milionów euro, ale kwota ta nie odstraszyła największych marek w Europie. Arsenal oraz PSG wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Eli Juniora Kroupiego. Jak donoszą media, oba kluby nawiązały już kontakt w sprawie letniego transferu 19-letniego napastnika.
Młody Francuz ma za sobą rewelacyjny debiutancki sezon, w którym rozegrał 35 spotkań i zdobył 13 bramek. Jego dyspozycja przyciągnęła uwagę dyrektora sportowego Barcelony, Deco, który jest wielkim fanem talentu nastolatka. Kroupi dysponuje niesamowitą szybkością oraz instynktem strzeleckim, co czyni go idealnym kandydatem do gry w systemie Hansiego Flicka. Barcelona desperacko szuka wzmocnień w ataku po tym, jak z klubem pożegnał się Robert Lewandowski, a sprowadzenie Juliana Alvareza z Atletico Madryt okazało się zbyt trudne do zrealizowania.
Paryż i Londyn rzucają wyzwanie Barcelonie
Sytuacja finansowa Dumy Katalonii może jednak stanąć na przeszkodzie w realizacji tego transferu, co zamierzają wykorzystać rywale z Anglii i Francji. Arsenal od dłuższego czasu monitoruje postępy Kroupiego i widzi w nim zawodnika, który mógłby rywalizować o miejsce w składzie z Viktorem Gyokeresem. Londyńczycy wierzą, że wszechstronność 19-latka, potrafiącego grać także jako „dziesiątka”, będzie kluczowa dla wzmocnienia ich siły ognia w nadchodzących rozgrywkach Premier League.
Z kolei PSG rozważa sprowadzenie Kroupiego jako potencjalnego następcę Bradleya Barcoli, który jest łączony z odejściem z Paryża. Francuski gigant kontynuuje politykę pozyskiwania najlepszych rodzimych talentów i widzi w napastniku Bournemouth ważny element długofalowego projektu. Choć cena 100 milionów euro jest ogromna, dla klubów z Londynu i Paryża nie stanowi ona bariery nie do przejścia. Walka o podpis młodego snajpera zapowiada się na jeden z najgorętszych tematów tego lata.
