Losowanie europejskich pucharów przyniosło niezwykle ciekawy układ dla holenderskich drużyn. Ajax Amsterdam oraz FC Twente z niepokojem śledziły losy pary FK Vojvodina i Ferencvaros, która zdeterminuje ich najbliższą przyszłość na arenie międzynarodowej.
Sytuacja jest klarowna, ale pełna napięcia dla kibiców w Holandii. Zwycięzca dwumeczu pomiędzy serbską Vojvodiną a węgierskim Ferencvarosem stanie na drodze FC Twente w walce o Ligę Europy. Zespół z Enschede wraca do pucharowych zmagań po rocznej przerwie i ma zapewniony margines błędu. Nawet w przypadku niepowodzenia w eliminacjach Ligi Europy, klub zachowa szansę na grę w fazie grupowej poprzez spadek do kwalifikacji Ligi Konferencji. Drużyna czuje się pewnie po udanym sezonie ligowym.
Wielka presja w Amsterdamie i powrót do przeszłości
Zupełnie inne nastroje panują w Amsterdamie, gdzie Ajax musi mierzyć się z brutalną rzeczywistością Ligi Konferencji. Przegrany z pary Vojvodina – Ferencvaros trafi właśnie na zespół prowadzony przez Michela. Były szkoleniowiec Girony ma za zadanie odbudować potęgę klubu po kolejnym rozczarowującym sezonie na krajowym podwórku. Jeśli los skojarzy Ajax z Serbami, dojdzie do powtórki rywalizacji z eliminacji Ligi Europy sprzed dwóch lat, co dodaje całej rywalizacji dodatkowego smaczku i podgrzewa atmosferę przed meczem.
Dla Ajaksu brak awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji byłby katastrofą wizerunkową i finansową. Nowy trener Michel od początku swojej pracy znajduje się pod ogromną presją wyników, a losowanie nie oszczędziło mu trudnych logistycznie wyjazdów do Serbii lub na Węgry. Klub z Amsterdamu przystępuje do tych eliminacji jako faworyt, jednak historia ostatnich występów w Europie nakazuje zachować dużą ostrożność. Każdy błąd na tym etapie może oznaczać całkowite pożegnanie się z marzeniami o pucharach w tym sezonie.
