Elye Wahi znalazł się w centrum ogromnego skandalu korupcyjnego, który wstrząsnął reprezentacją Wybrzeża Kości Słoniowej tuż przed startem mistrzostw świata. Napastnik został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniami o ustawianie zdarzeń boiskowych w Ligue 1.
Śledztwo dotyczy wydarzeń z 17 maja, kiedy to OGC Nice mierzyło się z FC Metz. Wahi, przebywający w Nicei na wypożyczeniu, miał celowo dążyć do otrzymania żółtej kartki. Upomnienie to skutkowało zawieszeniem zawodnika, przez co nie mógł on wystąpić w pierwszym meczu barażowym o utrzymanie w lidze. Podejrzany ruch na rynku bukmacherskim natychmiast wzbudził czujność francuskiej federacji, która zgłosiła sprawę do jednostki antykorupcyjnej po wykryciu licznych zakładów na indywidualną karę dla napastnika.
Poważne zarzuty prokuratury w Marsylii
Sprawa ma charakter wielowątkowy i angażuje najwyższe organy ścigania. Rzecznik prokuratury w Marsylii potwierdził, że działania operacyjne miały miejsce pod koniec maja. „Możemy potwierdzić, że 23-letni piłkarz grający we francuskiej Ligue 1 został aresztowany 29 maja w ramach śledztwa wszczętego przez prokuraturę w Marsylii w sprawie zarzutów o oszustwa zorganizowane, zorganizowaną korupcję sportową, paserstwo i pranie brudnych pieniędzy” — przekazano w oficjalnym komunikacie dla The Athletic.
Mimo powagi sytuacji i przesłuchania w policyjnym areszcie, Elye Wahi został zwolniony i otrzymał zgodę na wylot do Stanów Zjednoczonych. Choć śledztwo pozostaje w toku, prokuratura nie zdecydowała się na postawienie oficjalnych zarzutów przed turniejem. Pozwoliło to zawodnikowi dołączyć do kadry Wybrzeża Kości Słoniowej, w barwach której zdążył już wystąpić w meczu otwarcia mundialu. Sytuacja napastnika jest jednak dynamiczna, a francuskie służby kontynuują zbieranie dowodów w tej bulwersującej sprawie.
