Real Madryt pokonał Barcelonę 2:1 na Camp Nou, ale po niedzielnym El Clásico ma powód do niepokoju o zdrowie Fede Valverdego. José Mourinho ujawnił po meczu, że Urugwajczyk przez ponad 40 minut grał z urazem.
Trener wyróżnił Valverdego na pomeczowej konferencji prasowej i podkreślił, że pomocnik sam chciał kontynuować grę.
Grał z urazem przez ponad 40 minut
Doznał urazu, chciał grać dalej, przekroczył własne granice i dał z siebie wszystko na boisku
Nie wiadomo, jak poważny jest uraz Valverdego
Mourinho nie ujawnił rodzaju urazu ani momentu spotkania, w którym do niego doszło. Real Madryt nie opublikował dotąd raportu medycznego dotyczącego pomocnika. Urugwajczyk wyszedł w podstawowym składzie obok Auréliena Tchouaméniego, Bernardo Silvy i Jude’a Bellinghama. Angielskojęzyczne konto klubu również wyróżniło Valverdego, udostępniając krótko po północy jego wpis.
Problemy zdrowotne dotknęły też Thibauta Courtois. Bramkarz wypadł ze składu w dniu meczu z powodu – jak określił to klub – objawów grypopodobnych, a w jego miejsce powołano Illię Voloshyna. Między słupkami stanął Andriy Lunin. W 66. minucie popisał się dobrą interwencją po strzale głową Gerarda Martína, co odnotowano w klubowym sprawozdaniu z meczu. „Trenujesz po to, żeby grać, a nie siedzieć na ławce. Idź i graj” — taką prostą wiadomość Mourinho przekazał Luninowi przed spotkaniem. Później zaznaczył, że późna zmiana nie wytrąciła zespołu z równowagi:
Dziś nikt z nas nie płakał przed meczem, bo Thibaut nie grał
Real Madryt czekają teraz trzy wyjazdy w ciągu siedmiu dni: z Racingiem Santander 1 listopada, z AEK-iem Ateny w Lidze Mistrzów 4 listopada i z Valencią 7 listopada. Mourinho tak opisał ten harmonogram: „W niedzielę gramy na wyjeździe, potem w środę gramy na wyjeździe, a następnie mamy kolejny wyjazdowy mecz w sobotę”. Podkreślił też: „Mam mocną ławkę rezerwowych. Są w niej zawodnicy, którzy mogą wyjść w pierwszym składzie”. Na Camp Nou na ławce usiadł Eduardo Camavinga, który kilka dni wcześniej dobrze zaprezentował się w wygranym 4:1 meczu z RB Lipsk. Francuz wszedł na boisko i w końcówce asystował przy zwycięskim golu Kyliana Mbappé. Było to piąte zwycięstwo Realu z rzędu; zespół traci do Barcelony trzy punkty — a nie sześć czy dziewięć — a Courtois ma kilka dni na powrót do zdrowia. Możliwe przedłużenie jego kontraktu o rok było już przedmiotem rozmów.