Federico Valverde ma już niemal status nietykalnego w wyjściowej jedenastce Realu Madryt prowadzonego przez José Mourinho. Dziennik „AS” wskazuje Urugwajczyka jako jednego z pewniaków w układance środka pola, w której trener wciąż szuka optymalnego ustawienia.
Obsada drugiej linii to na początku nowego sezonu jeden z głównych tematów w stolicy Hiszpanii. Mourinho ma do dyspozycji piłkarzy o różnych profilach i eksperymentuje, by znaleźć odpowiednią równowagę. Jude Bellingham uchodzi za pewniaka na najbardziej wysuniętej pozycji w środku pola, a za nim do obsadzenia są dwa miejsca w podwójnym pivocie. O te role rywalizują Eduardo Camavinga, Bernardo Silva, Aurélien Tchouaméni, Arda Güler i Valverde.
Dotychczasowe wybory Mourinho wskazują jednak, że wolne pozostaje tylko jedno miejsce w tej dwójce. „Jeśli chodzi o podwójny pivot, sądząc po tym, co dotąd widzieliśmy, Valverde ma zagwarantowane miejsce” – napisał „AS”. To oznacza, że pozostali wymienieni pomocnicy walczą o drugą pozycję obok Urugwajczyka.
