„Tu nie ma żadnych zasad”. Lewis Hamilton uderza w Ferrari po dramacie na Monzy

Jarosław Zając Jarosław Zając
„Tu nie ma żadnych zasad”. Lewis Hamilton uderza w Ferrari po dramacie na Monzy
Źródło: autosport.com

Niedzielne Grand Prix Włoch na torze Monza przerodziło się w koszmar dla Ferrari i Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk ukończył wyścig na odległej, szóstej pozycji po tym, jak już na pierwszym okrążeniu został wypchnięty w żwir przez swojego zespołowego kolegę, Charlesa Leclerca. Podczas gdy Monakijczyk zakończył swój udział w zawodach efektownym uderzeniem w barierę przy zakręcie Parabolica, Hamilton musiał pogodzić się z niemal ostateczną utratą szans na walkę o mistrzostwo świata.

Kimi Antonelli z Mercedesa odskoczył Hamiltonowi już na 76 punktów, a strata Ferrari do niemieckiego zespołu w klasyfikacji konstruktorów urosła do 122 oczek. Siedmiokrotny mistrz świata nie ukrywa frustracji, wskazując na powtarzające się błędy w egzekucji strategii i brak jasnych poleceń zespołowych, które jego zdaniem powinny pojawić się znacznie wcześniej.

Hamilton domaga się twardych reguł w Ferrari

Brytyjczyk w ostrych słowach skomentował postawę zespołu, twierdząc, że Ferrari zbyt długo zwlekało z postawieniem na jednego kierowcę. „Myślę, że od dzisiaj straciliśmy do nich po prostu zbyt wiele punktów. Jest o wiele, wiele tygodni za późno na takie decyzje” – przyznał Hamilton w rozmowie z Motorsport.com. Kierowca podkreślił, że mimo dawania z siebie wszystkiego, bez odpowiedniego wsparcia proceduralnego zespół nie ruszy z miejsca.

Konflikt na torze z Leclerkiem tylko dolał oliwy do ognia, zwłaszcza że Hamilton czuł się poszkodowany już podczas wcześniejszego wyścigu w Holandii. Tam zespół miał zwlekać z nakazaniem Monakijczykowi przepuszczenia szybszego Brytyjczyka, co zdaniem Hamiltona odebrało mu miejsce na podium. Teraz doświadczony zawodnik domaga się wprowadzenia jasnych zasad walki, jakie pamięta z czasów rywalizacji z Nico Rosbergiem w Mercedesie.

„Kiedy byłem w Mercedesie, mieliśmy spisane zasady zaangażowania. Tutaj nie ma żadnych zasad” – wypalił Hamilton, uderzając bezpośrednio w strukturę zarządzania Freda Vasseura. Brytyjczyk zaznaczył, że on sam zawsze ściga się czysto i zostawia miejsce rywalom, sugerując, że odpowiedzialność za incydent na Monzy leży wyłącznie po drugiej stronie garażu. Według doniesień medialnych, Hamilton planuje po kolejnym wyścigu wymusić na kierownictwie zmianę procedur komunikacyjnych, aby uniknąć podobnych kompromitacji w przyszłości.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
El Clasico za darmo – transmisja online!
Oglądaj arrow_forward
confirmation_number
El Clasico za darmo – transmisja online!
Oglądaj REKLAMA
verified_user STS
El Clasico za darmo – transmisja online!
Oglądaj bolt REKLAMA
% STS
760 PLN Oglądaj
REKLAMA
verified El Clasico za darmo – transmisja online!
760 PLN Oglądaj
REKLAMA